poniedziałek, 27 maja 2019

Zużycia kwietnia i maja 2019: Vianek, Avene, Garnier, Mixa, Nivea



Vianek masło do ciała z serii nawilżającej, tej niebieskiej - ja fanką Vianka nie jestem, mam wrażenie że wszystkie serie działają podobnie i podobnie pachną, To masło oczywiście masłem nie jest tylko kremem jak wiemy to częsty zabieg marketingowy producentów, w "dziwny" sposób nazywają konsystencje, jeżeli to ma być masło to na pewno mocno roztopione ;) Jeżeli chodzi o dzianie to ok, wchłaniało się po pewnym czasie ale nawilżenie było czuć, dość bogata i ciężka konsystencja. Przeciętniak.

Avene seria Cleanance hydra soothing cleansing cream 200 ml - to świetny i delikatny kosmetyk oczyszczający, bardzo łagodne w działaniu, gęste mleczko, które natychmiast rozpuszcza makijaż, łatwo zmywalne wodą. Byłam pod wrażeniem skutecznością i łagodnością myślę, że wrażliwcy będa zadowoleni, Bardzo polecam.

Garnier Fructis macadamia hair food - wygładzająca maska do włosów - drugi kosmetyk z dzisiejszego zestawienie, z którego byłam bardzo zadowolona. Maksa jest niedroga ( ok 20 zł) duża, wydajna, gęsta, pięknie pachnąca, jak posiedzi na włosach dłużej, tak z pół godziny - włosy stają sie bajecznie gładziutkie. Bardzo ją lubię i na 100% kupię ponownie. Dodam jeszcze,  że działaniem nie odbiega od innych droższych kosmetyków.


Mixa płyn micelarny do bardzo wrażliwej skóry - też byłam zadowolona pod każdym względem, cena, wydajność, działanie, szybkość i skuteczność usuwania makijażu, bardzo polecam.

Nivea creme care - żel pod prysznic. Zaczęliśmy kosmetykiem z gatunku "nic specjalnego" i takim też skończymy. Kupiłam klasyczny żel Nivea mając nadzieję, że będzie pachniał jak dawny.... Nivea. ALe teraz zapach wydał mi się inny, sztuczny, poza tym żel jak żel co miał umyć to umył ale zapach - rozczarowanie ;) ( kupiłam wyłącznie dlatego, że był w promocji ;)))

1 komentarz: