piątek, 2 października 2015

Październikowe NATURALNIE Z PUDEŁKA

Pisałam tu niegdyś o boxach kosmetycznych typu Shinybox, Glossybox, które subskrybowałam. Prenumerata boxa polega na tym, że kupujemy kota w worku, płacimy z góry nie wiedząc co danego miesiąca otrzymamy. Jedno pudełko był to koszt 50 zł.

Czemu nie byłam zadowolona? 

Bo nie jestem odbiorcą kosmetyków marketowych, takich które mogę sobie kupić w każdym Rossmannie czy innym Carrefourze ;) a jakie co miesiąc do mnie przychodziły, często otwarcie pudełka, które w założeniu miało zawierać próbki czy miniatury kosmetyków luksusowych spotykało się z dużym rozczarowaniem. W pudełku często znajdowałam zwykle najzwyklejsze kosmetyki jak Vaseline, Vella, Dove, pasty do zębów, małe szminki w dziwnym np,. ciemno brązowym kolorze i całą serię kosmetyków kolorowych, których nigdy nie używałam.

Właściwie to większości tych kosmetyków nie używałam nigdy.

Myślałam, ze boxy kosmetyczne są nie dla mnie, że to strata pieniędzy ale dowiedziałam się o istnieniu nowego pudełka o nazwie "Naturalnie z Pudełka" oferujące: min. 4. pełnowymiarowe wyselekcjonowane naturalne kosmetyki, bez parafiny, PEGów, pochodnych ropy i innych sztucznych składników. Coś dla mnie! Sprawdziłam - poprzednie edycje zawierały ciekawe zestawy. Zamówiłam. Wczoraj przyszła do mnie paczuszka.


Pudełko naturalne było pierwszym, które zaraz po otwarciu wywołało na mojej twarzy uśmiech zadowolenia ;)


Fajny ekologiczny kartonik a w nim 5 pełnowymiarowych kosmetyków:

1. CosmoSPA - afrykańska glinka brązowa 100% - można ją używać na kilka sposobów do całego ciała, do włosów i na twarz jako maseczkę, do ciała ujędrniająco i antycellulitisowo, do kąpieli.  Cena 8 zł.

Już wczoraj wypróbowałam tę glinkę, nałożyłam na twarz wymieszaną z odrobiną wody i olejku, na początku poczułam lekkie pieczenie, potem już dyskomfort choć dbałam by nie wyschła i nie ściągnęła się na twarzy. Nie wytrzymałam, zmyłam i okazało się, że moja skóra jest bardzo gładka, oczyszczona. Ciekawe co będzie dalej ;)


2. Skin&tonic London Lemon Lip Balm - sztyft do ust, składa się z 4 składników: olejku kokosowego, wosku, masła shea i olejku cytrynowego. Cieszę się, że nie trafił mi się miętowy zapach ( nie cierpię mięty w kosmetykach!!!) - mój jest bardzo przyjemny w aplikacji i ładnie pachnie cytryną. Cena 19,95 zł

Mam go już w torebce, idealnie nadaje się do noszenia w kosmetyczce, prawie nic nie waży, czasem w ciągu dnia warto jest odżywić usta przed aplikacją pomadki.


3. Kredka do powiek felicea.netural - jest to polska marka, kredka zawiera: olej z nasion rącznika pospolitego, palmowo kokosowy, kokosowy, z pestek palmy olejowej, wosk Candelilla talk, wit E, naturalne barwniki. Cena 19 zł

Otrzymałam czarną kredkę, dzisiaj jej użyłam, nic złego się nie dzieje, oczy nie wysychają i nie pieką. A wiecie, że moje oczy to ekstremalni wrażliwcy i nie jestem w stanie używać większości kredek i mascar. Na razie jest dobrze i mam nadzieję, że tak pozostanie, nie chciałabym po raz kolejny napisać "kolejny produkt, który mnie podrażnił".

4. Orientana - ajuwerdyjska odżywka do włosów jaśmin i migdałecznik - do włosów cienkich i delikatnych ( nie wiem czy się u mnie sprawdzi moje moje włosy są raczej grube i sztywne), ma naturalny i bogaty skład, opiera się na olejku ze słodkich migdałów+ jojoba, gotu kola, brahmi, shikakai, ajwain, jaśmin indyjski, migdałecznik. Buteleczka jest z miękkiego plastiki, zafoliowana - chyba nie będę jej jeszcze otwierać - troszeczkę obawiam się zapachu - kosmetyki indyjskie potrafią być naprawdę śmierdzące, wiem coś o tym bo swego czasu otrzymywałam ich sporo i miałam wiele okazji do testowania. Cena 34 zł.


2. Laboratorium Cosmeceuticum - skoncentrowany hydrolat pomarańczowy ma matować i hamować rozpad kolagenu, ma działanie kojące , redukuje zaczerwienienia, ściąga pory, reguluje wydzielanie sebum. cena 20 zł

Oczywiście natychmiast otworzyłam opakowanie i opsikałam twarz i włosy. Zapach taki sobie ;)
Oki zużyje się

Mam też dwie próbki Orientany: Bio serum Brahmi & Kwas hialuronowy oraz gotowa maseczka z glinki: migdał i szafran.


Dzisiaj chyba zrobię sobie tę maseczkę ;)

Tak wygląda październikowe Naturalnie z Pudełka, dla mnie bardzo dobrze.
Ciekawe co będzie w przyszłym miesiącu?

4 komentarze: