piątek, 13 marca 2015

Zużycia ostatnich miesięcy: produkty myjące (Ziaja, Tołpa, Skin79, Bandi, Garnier, Sylveco, Alverde, bioIQ, ISANA, Dove,TBH, W&B, Bielenda)


Ziaja żel myjący normalizujący na dzień/ na noc skóry normalnej, mieszanej i tłustej seria liście manuka - bardzo agresywny kosmetyk, używałam go co parę dni, mocno ściągał mi skórę po umyciu, raczej do niego nie powrócę. Raczej nie polecam.

Tołpa sebio normalizujący żel do mycia twarzy - drugie opakowanie, kupiłam w promocji i chyba na tym zakończę, choć do samego kosmetyku nie mogę się przyczepić, myje dość skutecznie i łagodnie.

BB cleanser SKIN79 - to dobry produkt myjący do twarzy, bardzo wydajny - co rekompensuje jego wysoką cenę ( ok 50zł) jest bogaty w szereg ekstraktów, rozpuszcza makijaż i go zmywa, jest przy tym delikatny i przyjemny w stosowaniu. Wygodna, oszczędna i higieniczna pompka. Mam już drugie opakowanie i polecam.

Bandi płyn micelarny - dobry kosmetyk, podobnie jak Garnier działa jak ma działać, nie podrażnia - tylko jego cena... trochę wyższa i jeżeli mam wybierać to wolę kosmetyk tak samo działający tylko tańszy.

Garnier płyn micelarny 3w1 - skóra wrażliwa - naprawdę świetny micel i prawdę powiadali ci co go zachwalali, niedrogi, skuteczny, łagodny - w sprzyjających okolicznościach z chęcią sięgnę po niego ponownie. Polecam.


Ziaja Ulga kremowy olejek do ciała - jak widzicie mam trzy puste opakowania, bardzo lubię ;) i stosuję do mycia twarzy oraz ciała, ładnie rozpuszcza resztki makijażu. Kosmetyk na topie, malusie uzależnienie ;) aż do przesytu.


Sylveco żel do higieny intymnej - bardzo łagodny, bardzo dobry skład, bardzo wydajny, nie jest tani (ok 16 zł za tylko 150ml) ale bardzo polecam wrażliwym i niewrażliwym. Dobry polski produkt.

Alverde tonik z glinką - hmmm kosmetyk, który nic nie robi, nie polecam.

Fuss Wohl (Rassmann) limonkowa sól do kąpieli stóp - całkiem przyzwoita, używałam jej głównie latem ale właśnie wykorzystałam ostatnią porcję. Fajna, pachnąca, relaksująca, zmiękczająca naskórek, niedroga.

Z tyłu (co prawda nie myjący) ulubiony zapach mego męża L'eau par Kenzo, dla niego to esencja kobiecości, dla mnie niekoniecznie ;) ale chcąc zrobić mu przyjemność używam go, właśnie wieczorem, po kąpieli - dlatego też kojarzy mi się z mycie i czystością. Kupuję go regularnie, to chyba ze trzeba duża butelka.


IQ - hair&body żel myjący - jest to polska, wrocławska, firma produkująca kosmetyki naturalne, żel ten ma bardzo łagodny skład, myje nie podrażnia, nie ma też żadnego zapachu co może być i plusem i minusem - jak dla mnie jego regularna cena jest zbyt wygórowana.

Isana MED creme ol dusche - kremowy olejek do mycia ciała, zawiera co prawda SLESa ale też sporo substancji łagodzących, niska cena i dostępność w Rossmannach to jego zaleta, lubię (o połowę tańsza niż Ziaja Ulga).

Dove - deeply nourishing - klasyczne Dove pod prysznic - do Dove zawsze wracam :D jak bumerang ;)

Ziaja Moringa z kokosem- mydło do rak w płynie - zawód! Myślałam, że będzie pięknie rozsiewał mi zapach moringi ale pachniał po pierwsze głównie kokosem, pod drugie: zapach ulatniał się w dwie sekundy.
Tołpa delikatny żel pod prysznic białe kwiaty - łagodne mycie + delikatny zapach - przyjemny


The Body Shop - żel pod prysznic moringa - kocham ten zapach choć sam żel jest dość wysuszający, gęsty i wydajny, nie warto kupować w regularnej cenie ale na promocjach.

Wellness&Beauty olejek migał&bambus  - tani bubel - miał być odpowiednikiem żelu L'Occitane ale nawet się do niego nie umywa poza kilkoma skojarzeniami zapachowymi, W&B to raczej płyn niż olejek, bardzo niewydajny, lejący się przez palce, i wcale nie nawilża ani nie natłuszcza, wręcz przeciwnie a zapach trawa dosłownie chwilę. Nie kupie ponownie, nie lubię.

Tołpa delikatny żel pod prysznic białe kwiaty - myje, ładnie pachnie, jest ok


Balea White Passion oraz Alverde lawendowy - obydwa żele z edycji limitowanych -  cóż czuję już przesyt kosmetyków z DM ;) fajne ale po co na nich poprzestawać ;)

Bielenda olejek do kąpieli piżma&jaśmin - bubel! To nie jest olejek tylko rzadki płyn, kupiłam go bo skusił mnie zmysłowy zapach ale sam produkt jest do bani, wysuszył mi skórę okropnie! Omijać szerokim łukiem.














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz