piątek, 30 stycznia 2015

Shinybox grudzień 2014

Ostatnie pudełko jakie zamówiłam, ostatnie... i więcej nie będzie, czas chyba zrobić podsumowanie czy warto? Już na pierwszy rzut oka widzę, że zamawianie tego typu pudełek się nie opłaca!
Kupujemy kota w worku i w moim przypadku większość kosmetyków nie nadawała się do użytku, niektóre wylądowały w koszu inne znalazły nowego właściciela, niektóre kosmetyki były po prostu żałosne, najtańsze marketowe za przeproszeniem badziewie - zdecydowanie szkoda pieniędzy lepiej je przeznaczyć na kosmetyk dobrze przemyślany i dobrze dopasowany do naszych potrzeb.

Choć przyznać muszę, że w boxach fajny jest element niespodzianki, zaskoczenia. Bardzo porządnie wykonane są same pudełka, które bardzo mi się przydały do segregacji domowych drobiazgów.

Moje grudniowe pudełko wyglądało następująco:

1. Texturing Face Cream Pose - o marce nie miałam wcześniej pojęcia, mało o niej informacji w necie, dostępna jest w niektórych sklepach z kosmetykami organicznymi, ceny, jak widzę dość wysokie, czeka w kolejce do testów, patrząc na skład wydaje się być odpowiedni do mojej cery.

2. Organique - mydło glicerynowe, cynamonowe - znam te mydełka, czasem kupuję, to na pewno się nie zmarnuje ;)

3. Pasta Signal white now - moja rodzina nie używa tego typu past, wogóle nie sięgam po markę Signal, nie pasuje mi pod żadnym względem - pasta trafiła do innej osoby


4. Vaseline Intensive Care - parafinowy balsam do ciała - ja nie tykam tego typu kosmetyków - poszedł w inne ręce, podobnie jak vazelina tej samej firmy

5. Lierac - minatura płynu do demakijażu - już kiedyś używałam tego specyfiku, średniak jak dla mnie,
dość drogi jak na przeciętne działanie.


6. APC - zestaw cieni sypkich - fajne małe pojemniczki, karnawałowe kolorki, nawet mnie ucieszyły choć sama nie będę ich używać ale na pewno trafi się osoba, na której je wypróbuję

+ zawieszka, która trafiła do kosza bo i cóż miałam z nią robić, nosić logo Shinybox???

Dobre jest to, że (po raz kolejny) ShinyBox całkowicie pominął mój status klientki VIP, który otrzymałam wykupując subskrypcję. Dostaję maila o treści "ale super pudełko przygotowaliśmy dla Ciebie, wybierz dodatkowy kosmetyk, który chcesz w nim znaleźć"!!!

Myślicie, że go znalazłam? Oczywiście nie - jak rozumiem VIPy dzielą się na lepsze i gorsze a ja znalazłam się tej drugiej grupie :(
Nie pierwszy raz nie dostałam tego dodatkowego kosmetyku....baaa nigdy nie miało to miejsca ( za to otrzymałam sporą ilość próbek kosmetyków Barwa, w kilku pudełkach to samo) co pozwala mi sądzić, że te obietnice to zwykła marketingowa ściema, która ma zmamić klientów.

Zabieram się więc do zestawienia wszystkich otrzymanych kosmetyków. Które były przydatne, które były odkryciem? Które trafiły do śmieci?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz