piątek, 23 stycznia 2015

Sampar magic new skin? Świetny piling enzymatyczny.

Pierwsze spotkanie z kosmetykami Sampar nastąpiło w grudniu ubiegłego roku. Dermatolog zalecił mi stosowanie pilingu enzymatycznego. Zaczęłam przeczesywać zasoby internetowe, nie widziałam która firma robi dobre pilingi tego typu, nigdy wcześniej żadnego nie używałam, wybierałam raczej scruby czyli zdzieraki z drobinkami. Kupiłam na szybko piling Ziaji z serii nuno, niedrogi był ale... efektu nie zauważyłam, taka sama twarz przed nałożeniem jak i po...

Pierwszą pomocą jest oczywiście wizaż i jego KWC ( gdzie i sama regularnie pisuję) - rzuciły mi się w oczy trzy produkty: Organique, Phenome oraz Sampar ale ponieważ ten ostatni akurat był w zestawie z kremami nawilżającymi a w Sephorze -20% - kupiłam.


Equalizing Foam Peel - 50 ml, opakowanie z wygodną pompką, kosmetyk ma postać brunatnej cieczy, wręcz cuchnącej. Do aplikacji używam objętości dwóch pompek, rozcieram w dłoniach, ciecz zmienia się w pieniącą się emulsję i tę nakładam na suchą skórę twarzy, wcieram, masuję i pozostawiam. Producent zaleca 2 minuty ale wg. mnie to za krótko, aby odczuć wyraźny efekt trzymam go 10 minut a najlepiej 15 wąchając ten dziwny, ziołowy, apteczny smrodek. Potem emulguję i zmywam wodą. Z ulgą bo nic mi już pod nosem nie śmierdzi, osuszam cerę i cieszę się niezwykłą gładkością i dla tego niesamowitego rezultatu warto było się chwilę pomęczyć, skóra jest gładka jak tafla szkła, coś niezwykłego, nie spodziewałam się, że piling enzymatyczny potrafi zdziałać takie cuda. Ponoć regularnie używany zmniejsza pory i zapobiega powstawaniu nowych wyprysków.


Zadziwiająca jest też cena tego pilingu, w Sephorze to 300 zł wg. mnie suma z kosmosu ( ja zapłaciłam 160 zł w dniach VIP i mam jeszcze dodatkowo dwa mini produkty) - wniosek: polować na niego pod koniec roku, warto!


Drugim produktem z powyższego zestawu jest Crazy Cream nude - coś na kształt kremu BB, sam jest szary ale nałożony na twarz przybiera jej odcień. Nie jest oczywiście kryjący choć wyrównuje koloryt. Zawiera sporo silikonów więc dobrze "trzyma" podkład, stanowi rodzaj nawilżającej bazy, ponoć chroni przed promieniami UV, efekt nawilżenia jest widoczny i długotrwały - bardzo ale to bardzo podoba mi się działanie tego kosmetyku, dostępny jest w Sephorze za 169 zł i pewnie w przyszłości rozważę jego zakup.


Trzeci produkt So Much To Dew Day Cream - ma bogaty skład, obiecuje 24 godzinne nawilżenie. Jeżeli chodzi o mnie na to dzień się nie sprawdza na dzień, jest zbyt bogaty jak na moją tłustą cerę, natomiast na noc jest całkiem ok. Rano twarz jest wypoczęta, miękka, jędrna. Tak, bez zachwytów ale całkiem ok.

2 komentarze:

  1. Peeling enzymatyczny to świetna sprawa przy mojej delikatnej skórze. Tego nie próbowałam. Ja natomiast jestem wierna peelingowi enzymatycznemu SYIS . Jest wydajny i skuteczny . http://www.prokosmetyk.pl/produkty/74/SYIS_PEELING_ENZYMATYCZNY_500_ML.html

    OdpowiedzUsuń
  2. nie znam tej marki ...też szukałam pilingi enzymatycznego....poszukam i zakupię

    OdpowiedzUsuń