piątek, 4 lipca 2014

Zużycia: TBS, facelle, Tołpa, pure Verbena DKNY

1. Malinowy żel pod prysznic TBS - z boxa, ładny zapach, przyjemny, fajnie się go używało ale jego regularna cena 25 zł t śmiech na sali, nigdy bym za niego tyle nie zapłaciła!


2. Coś o czym wie już każda kosmetykomaniaczka - płyn facelle z Rossmanna - wielofunkcyjny preparat myjący, bardzo tani ok 4-5 zł, o optymalnym składzie. Nie powiem Wam ile opakowań tego specyfiku już zużyłam, nie pamiętam, na stale gości w mojej łazience, jest niezastąpiony podczas wyjazdów gdy mamy ograniczenia bagażowe, można nim umyć się od stóp do głowy i ja wielokrotnie używałam go właśnie w ten sposób.

3. Płyn do higieny intymnej Tołpa, 4 krotnie droższy od facelle ale nie mogę powiedzieć aby był od niego lepszy ;) pompka działa na jego korzyść.

4. Żel pod prysznic Tołpa botanic amarantus - żel jak żel nie dajcie się zwieść płomiennym opisom na opakowaniu nie jest wart swojej tzw "regularnej" ceny ok 15 zł, zapach delikatny, detergent łagodny, przyjemny i tyle.

5. Mleczko do demakijażu Tołpa botanic białe kwiaty - z boxa, przyznam, że zmęczyłam opakowanie, a to głównie dlatego, że podrażnił mi oczy, nie chcę wybiórczego kosmetyku do demakijażu, nie używam specjalnych, wodoodpornych kosmetyków kolorowych, chcę całość zrzucić z twarzy za jednym, prostym zamachem ( tak jak dzieje się w przypadku np. take the day off Clinique) a tu musiałam szczególnie uważać bo jego kontakt z oczami przypłaciłam kilkudniowym pieczeniem i swędzeniem.

6. DKNY Pure Verbena - zapach świeży ale również troszkę wymęczony, wonie tego typu kojarzą mi się z aktywnością, sportem, na codzień jak dla mnie zbyt drażniący, mała buteleczka, towarzyszyła mi w torbie na siłownię czy wycieczkach. Więcej nie kupię, to jednak nie zapach dla mnie, nie jestem fanką verbeny ale bardzo lubię pozostałe zapachy z tej serii.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz