poniedziałek, 16 czerwca 2014

Do trzech razy sztuka: Eucerin AQUAporin light

Ciąg dalszy przygód Potwora z kremami na dzień.

Boderma okazała się tłusta, kupiłam nawilżający Eucerin z serii DermoPurifyer do cery tłustej, znowu chyba niewypał... krem potrzebuje chwili aby się wchłonąć i nie dostarcza mojej skórze odpowiedniego nawilżenia, niestety ( może to jednak alkohol?) ale zauważyłam z dnia na dzień coraz gorszą kondycję mojej cery, po 5 dniach używania zdecydowałam się odstawić krem ( razem z żelem do mycia), dodatkowo zaczęły pojawiać się małe grudki wypełnione płynem - to znak, że moja skóra odrzuca dany kosmetyk.

Zauważcie, że skład tego specyfiku:




odbiega od składu podanego na wizażu: KLIK


Znowu ( z poczuciem beznadziei bo właśnie wyrzuciłam w błoto ponad 100 zł) wybrałam się na zakupy, naprawdę już nie wiedziałam co kupić...

sięgnęłam powtórnie po markę Eucerin, nie wiem czy dobrze zrobiłam ale...

potrzebuję bardzo lekkiego kremu nawilżającego, może być bez filtrów bo i tak nakładam na niego podkład z filtrem ( kremy z dużym filtrem stosuję tylko gdy zamierzam przez dłuższy czas wystawiać się na działanie słońca czyli plaża, wycieczka, rower itp.), szukam czegoś co się szybko wchłonie bez tłustego filmu, czegoś co się dobrze połączy z moimi podkładami. Aqua porin - ktoś gdzieś go chwalił ( przynajmniej tak mi się wydaje) wersja light, cena 45 zł ( jeszcze do przyjęcia)

Opis oczywiście zachwalający ale nie jestem skłonna tak bardzo wierzyć producentom ;)

Wygodna tubka, na razie, po pierwszych testach wygląda na to, że jest ok, ładnie się wchłania, o wiele lepiej niż krem z zielonej serii, nawilżenie czuję, podkład się nie warzy, zapach neutralny. Krostki zaczęły znikać.


Na wizażu ma różne opinie, ciekawe jak będzie się sprawdzał w czasie upałów?

Jeżeli przychodzi Wam na myśl jakiś kremik, który mógłby być dla mnie odpowiedni, napiszcie proszę w komentarzach.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz