środa, 7 maja 2014

M.A.C owe zakupy: trax i woodwinked oraz baza

Przyznam, że mało co cieszy mnie tak bardzo jak nowe nabytki od M.A.C

Wczorajsze zakupy, dobrze przemyślane i od dawna planowane:


Dwa cienie z moje wishlisty: Woodwinked (veluxe pearl) oraz Trax (velvet)

Zamieszkały w jednej z moich dwóch palet, jak widzicie mam jeszcze miejsce na dwa cienie ;)))


oraz baza, taaak w końcu zdecydowałam się na bazę, wybrałam skin refined zone 15ml ( 90zł), która ma maskować pory i kontrolować błysk. Zastanawiałam się nad line filler (może kiedyś?) czy face protect ( ale chyba nie chcę tak wysokiego filtra).


Oglądałam nowości z Alluring Aquatic ale nic a niec nie wpadło mi w oko a opakowania tej kolekcji wydają mi się wyjątkowo tandetne.

A dzisiaj czas na testy!!!

6 komentarzy:

  1. kurczę pozazdrościć takich zakupów ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Czekam więc na recenzję bazy,bo zastanawiam się nad jej zakupem i jestem ciekawa czy warto :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzisiaj drugi użycie, na razie jest super, mam makijaż 5 godzinę i teraz zaczynam się świecić

      Usuń
  3. no popatrz, dla Ciebie opakowania limitki tandetne, a dla mnie prześliczne :) chociaż... tandetna to jest jakość plastików, ale to ogólnie w produktach MAC-a typu cienie czy róże jest normą – plastik za lekki jak na mój gust. ale mam tak samo jak Ty – największą podjarkę wywołują we mnie MAC-owe zakupy. czarodziejska firma :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! masz rację, ja źle sie wyraziłam: oczywiście, że plastik tych opakowań wydał mi się tandetny, racja, racja, sam design opakowań podoba mi się ;) jest prosty, macowy.

      Usuń