środa, 28 maja 2014

Filtry i witamina D moje przemyślenia

Wykryto u mnie poważnie niedobory witaminy D z całym szeregiem skutków, bardzo boleśnie odczuwanych, np. bóli kostno mięśniowych ---stąd ten post, a czemu piszę o tym na blogu o tematyce kosmetycznej? Ano dlatego, że częściowo wiąże się to ze stosowaniem filtrów przeciwsłonecznych. A jest teraz czas gdy jesteśmy dosłownie bombardowani/ edukowani przez firmy kosmetyczne naciskami na stosowanie filtrów. Biznes to biznes, sprzedaż musi być na odpowiednim poziomie....





obraz pochodzi z www.plazowanie.com


o samej witaminie możecie sobie poczytać w sieci, ja natomiast tutaj przytoczę za http://www.doktorwitamina.pl:

Poziom witaminy D
Przy odpowiednim nasłonecznieniu ilość, która jest wytwarzana w skórze jest na tyle wystarczająca
, że nie trzeba czerpać jej dodatkowo ze źródeł pokarmowych (nie jest więc do końca witaminą). Ilość wytwarzanej witaminy D u ludzi podlega wahaniom sezonowym i zazwyczaj spada im dalej na północ lub południe teren jest położony. W strefie klimatu umiarkowanego, przez około połowę roku ilość światła słonecznego jest za mała, aby skóra człowieka mogła sama wytworzyć dostateczną ilość witaminy.
Witamina D krąży w organizmie głównie w postaci 25(OH)D3. Najbardziej aktywną biologicznie formą jest 1,25(OH)2D3, której poziom jest ściśle kontrolowany. Z tego względu bardziej wiarygodne jest oznaczanie poziomu 25(OH)D3. W umiarkowanym niedoborze witaminy D, a także w trakcie leczenia stężenia 1,25(OH)2D3 mogą być fałszywie wysokie i wprowadzać w błąd, zaś w przypadku przedawkowania pozostawać w normie.
Prawidłowy poziom witaminy D wynosi 20-60 ng/ml (50-150 nM/l), wartości między 8 a 20 ng/ml oznaczają hipowitaminozę, a poniżej 8 ng/ml awitaminozę. 

i teraz najważniejsze:
Skutki niedoboru
Przyczynami niedoboru są małe spożycie w połączeniu z małą ekspozycją na słońce (UVB)
i różne zaburzenia, w tym rzadko dziedziczne, takie jak zaburzenia wchłaniania, choroby zakłócające przemianę witaminy D w wątrobie i nerkach w jej aktywne biologicznie metabolity.
Awitaminoza grozi krzywicą u dzieci i młodzieży, rozmiękaniem kości (osteomalacja) i osteoporozą u dorosłych, złamaniami, skrzywieniami i zwyrodnieniami układu kostnego, zniekształceniami sylwetki, złym funkcjonowaniem układu nerwowego i mięśniowego, zapaleniem spojówek, stanami zapalnymi skóry, osłabieniem organizmu i zmniejszeniem odporności, pogorszeniem słuchu, osłabieniem i wypadaniem zębów oraz zwiększeniem się ryzyka chorób autoimmunologicznych, zwłaszcza cukrzycy typu I, choroby Leśniowskiego-Crohna, raka pęcherza moczowego, piersi, jelita grubego, okrężnicy i jajnika. Osoby z chorobą Parkinsona i stwardnieniem rozsianym mają niższe stężenie witaminy D w surowicy.
Badania z 2005 pokazały, że u 92% zdrowych młodych kobiet (próba 420 dziewcząt) z Europy Środkowej i Północnej, poziom witaminy D jest niski (<20 ng/ml).
Skóra o ciemnej karnacji produkuje witaminę D około sześciu razy wolniej, na skutek pochłaniania promieniowania UV przez melaninę. Powoduje to, że murzyni mają przeważnie o połowę mniejsze stężenie witaminy D we krwi niż biali. Kremy ochronne redukują jej produkcję o około 98%.
Dzienna dawka witaminy D u osoby o jasnej karnacji, powstaje w trakcie 5-15 minutowej ekspozycji na słońce w godzinach okołopołudniowych. Dorosła kobieta (o jasnej karnacji) podczas opalania w bikini, wytwarza około 10 000 IU w czasie 15-20 min.
Obecnie trwają badania weryfikujące zalecane dzienne spożycie witaminy D. Prawdopodobnie w wielu krajach będzie koniecznie ich podniesienie nawet 5 krotnie.

Czy stosowanie filtrów powoduje niedobory witaminy D?
Mój lekarz twierdzi, że jak najbardziej, potwierdzają to też artykuły wygrzebane w internecie.

Skąd u mnie wziął się niedobór? Na pewno w wyniku ukrywania się przed słońcem i stosowania filtrów. Tak, z drugiej strony kosmetyki chroniące przed promieniowaniem słonecznym opóźniają pojawienie się zmarszczek i przebarwień. Co robić?

obraz pochodzi z gdynianews.pl

Myślę sobie o tym ostatnio, analizuję informacje, wyłania mi się wniosek, że chyba najlepsze będzie zachowanie złotego środka, ani całkowita ochrona ani całkowita ekspozycja. Spiekać się na skwarkę nie zamierzam bo jak pewnie zauważyliście w powyższych cytatach, melanina ( czyli opalenizna) utrudnia wytwarzanie Wit. D ale nie jestem skłonna pokładać 100% swego kosmetycznego zaufania w kampaniach promocyjnych koncernów kosmetycznych. Nie zamierzam też reagować paniką na słowo "zmarszczka" czekają nas wcześniej czy później.... Na pewno wystawienie się na słońce bez ochrony na 20 minut dziennie nie spustoszy nam organizmu. Poza tym ... jesteśmy przecież dziećmi i Ziemi i Słońca!

4 komentarze:

  1. Trzeba znaleźć umiar, a ja przebywanie na słońcu nazywam ładowaniem baterii.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uwierz,skutki niedoboru wit. D są naprawdę bolesne

      Usuń
  2. A może wystawiać tylko stopy? ;) a tak na poważnie, to ja lubię słońce i żałuję, że długo go unikałam. Mój organizm potrzebuje promieni słonecznych i w przypadku ich braku odwdzięcza się na początek spadkiem nastroju i energii... Zawsze uważałam, że we wszystkim trzeba mieć umiar, w tym przypadku zarówno w kwestii opalania, jak i stosowania filtrów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spadek nastroju i energii to jeden z objawów niedoborów witaminy D

      Usuń