piątek, 21 marca 2014

Marcowe zakupy: pielęgnacja (Eveline, Iwostin, SKin79, Tołpa, Bandi, Orientana)

Zarzekałam się o ostatnim zakupowym poście, że robię sobie szlaban aż do wiosny, nic na to nie poradzę, że w tym roku wiosna przyszła wcześniej ;))))) toteż ruszyłam na kosmetyczny shopping


W Rossmannie zgarnęłam promocyjne żele pod prysznic Tołpa o wyrazistych zapachach i dość łagodnych składach, cena 10.50 wydaje się być ok ( 15 zł to wg mnie zbyt dużo, baaa wcześniej widziałam te żele gdzieś za ok 18 zł ----> przesada!): czarna róża ( odżywczy), białe kwiaty (delikatny), amarantus ( nawilżający)
Wzięłam też regeneracyjny krem - kokon do stóp z tej serii, zaciekawił mnie bo, zaraz po glicerynie, na trzecim miejscu,  zawiera olej avokado, także inne jak ekstrakt z czarnej róży, miód, olej cytrynowy. Poleca się go do stosowania na noc, pod skarpetki. Faktycznie jest dość tłusty...


Promocyjny, z Hebe płyn micelarny Bandi, 300 ml, mniej niż 20 zł. Okazało się też, że Hebe sprzedaje kosmetyki do ciała Orientany: olejki, mydła, balsamy w kostce i masła. Wybrałam dwa masła: gęste i tłuste o chropowatej strukturze shea Jasmin i zielona herbata oraz lekkie niby mus Róża japońska i Liczi. Zapakowane są w małe słoiczki, mają tylko 100 g, kosztowały w promocji po 29 zł.

Sylveco lekki krem brzozowy - od dawna miałam chrapkę za coś z tej firmy, zobaczyłam go w pobliskiej aptece i kupiłam, Skład wygląda imponująco: ekstakt z kory brzozy, mydelnicy lekarskiej, ksylitol, olej z pestek winogron, sojowy, masło shea, olej arganowy, witamina E, ekstraky z aloesu, olej jojoba, alantoina, cena była niewysoka, ok 20 zł, wygodna pompka. Pierwsze użycie: nie jest wcale taki lekki ;) wg mnie dość mocno odżywczy i w tym momencie wydaje się być kandydatem do pielęgnacji nocnej.

Lady Speed Stick - dezodorant w żelu, nigdy nie miałam do czynienia z tego typu dezodorantem, odrobinę denerwuje mnie fakt, że żel jednak potrzebuje chwilkę aby całkowicie wyschnąć... trzeba poczekać z ubraniem się...


Eveline: kolejna buteleczka odżywki 8 in 1 jest na razie zdecydowanym numerem 1, odstawiłam ją niedawno by wypróbować nowość od L'Oreal z Glossyboxa - niestety paznokcie zaczęły się w ekspresowym tempie rozdwajać więc czym prędzej wróciłam do niej....z podkulonym ogonem. Stosuję ją od dłuższego czasu jako bazę pod lakier i sprawdza się tu znakomicie. Akurat była w promocji w Rossmannie. Wpadła mi też w oko nowość (?) również od Eveline - profesjonalny preparat do usuwania skórek w 15 ml wygodnej tubce. Czyżby konkurent Sally Hansen? Po pierwszym użyciu wygląda na to, że działają bardzo podobnie, tylko Eveline nie jest w postaci żelu, raczej mlecznego płynu. ( ceny: po ok 8 zł )


Krem liftingujący pod oczy Iwostin z ceramidami, kwasem hialuronowym, NNKT, kolagenem - cena 35 zł w promocji. Bardzo dobry stosunek ceny do jakości. To drugie opakowanie tego kosmetyku, właściwie to skończyłam pierwsze i pobiegłam po następne - dawno nie miałam tak dobrego kremu pod oczy, świetnie nawilża i napina, oczywiście nikomu nie wygładzi istniejących zmarszczek ale wysoki poziom nawilżenia na pewno znacząco opóźni powstawanie nowych. Nie sugerujcie się tym, że krem jest chyba +40, nie ma powodu aby unikały go młodsze kobiety, po czterdziestce to już będzie za późno!


Skin79 pomarańczowy BB cream Super+ Beblesh Balm z wysokim filtrem SPF50+PA+++ kupiony z myślą o lecie, będzie nadawał się np. na wycieczkę rowerową bo zastąpi mi podkład i ochronę przez spaleniem słońcem. Jest dość jasny ( na twarzy bardzo jasny), ma żółte tony i średnie krycie.


Kupiłam też piankę oczyszczającą stworzoną z myślą o demakijażu BB kremów, ma bardzo bogaty skład i poza tym co sztuczne ;) mnóstwo ekstraktów. Moje doświadczenia z BB kremami są różne... właściwie to mnie trochę zapychają... stąd zakup owej pianki, mam nadzieję, że uda mi się je w końcu definitywnie usunąć z twarzy przy wieczornym demakijażu.


9 komentarzy:

  1. Świetne nowości. Z Orientany czekam na mój jaśminowy peeling do ciała :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jak pachnie czarna róża tołpy?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dla mnie zupełnie zwyczajną różą ;)

      Usuń
    2. A dla mnie ciężko tam wyczuć normalną różę :)

      Usuń
    3. jak ją gdzieś zobaczę to powącham :D bo tu dwie skrajne opinie :D

      Usuń
    4. wącham i wącham - jak dla mnie to waniliowa róża ;)

      Usuń
  3. Ja skusiłam się w Rossku na żel dąb paragwajski - bardzo odświeżający zapach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam tę piankę skin79, nic tak nie usuwa makijażu jak ona, szczególnie tego wykonanego kosmetykami koreańskimi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. super! mam nadzieję, że i u mnie się sprawdzi

      Usuń