czwartek, 13 marca 2014

Glossybox marzec 2014

Własnie otrzymałam marcowe pudełko, tym razem jestem wybitnie niezadowolona!
Dlaczego?
Popatrzcie same:





Wiosenna przemiana....

1. Clarena caviar face peeling miniatura - ok przetestuję, nigdy nie używałam Clareny, przechodzę obok stoiska tej firmy w Magnolii ale jakoś mnie odstrasza...

2. Mitchell and Peach body cream - miniatura, ok przyda się, skład ok, przetestuję choć nie podskakuję z radości taka zapchajdziura....

3. Lierac bogaty krem odżywczy hydra chrono+ - niestety próbowałam kosmetyków Lierac ale bez zachwytów, jakoś nie podpasowały mojej skórze, krem który otrzymałam jest dla skóry suchej i bardzo suchej a wyraźnie zaznaczałam a profilu, że mam tłustą....


4. Syoss pianka do włosów keratin - pełny produkt, kolejny kosmetyk, który wyląduje na półce, po specyfiki do układania włosów nie sięgam często, wręcz okazyjnie

5. The Body Shop malinowy żel pod prysznic - ok lubię te żele ale ja znam bardzo dobrze ( kupuję je w promocji 50% więcej nie są warte), wolałabym przetestować coś nowego

6. Colgate max white one optic - pełny produkt - porażka, pasta do zębów??? WTF??? W dodatku Colgate mnie podrażnia, nie używamy jej w moim domu.

7. Calvin Klein - próbka wody Downtown - ok takich produktów spodziewałam się wykupując subskrypcję, niestety przez pół roku próbek perfum było jak na lekarstwo.

Podsumowując: próbka zapachu ok do wypróbowania oprócz tego jeden produkt przetestuję z zainteresowaniem i jest to peeling Clareny, żel pod prysznic użyję niewiemkiedy bo właśnie zrobiłam spore zapasy w Rossmannie, pianka do włosów zasili półkę z lakierem, sprayem itp. - nawet nie psikniętych, krem i pastę komuś oddam, balsam do ciała upcham wśród zapasów, może kiedyś nadejdzie jego kolej.

6 komentarzy:

  1. Dlatego ja nie mam żadnych takich subskrypcji.

    OdpowiedzUsuń
  2. Pasta do zębów to prezent ;) chętnie przygarnę Twój żel pod prysznic TBS ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jednak wolałabym pieniądze przeznaczyć na nawet jeden, ale wybrany przez siebie produkt ;) Pianka by mnie zirytowała, niedobrany krem wkurzył, a pasta...rozśmieszyła ;p Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. A mi się ta zawartość nawet podoba. Kosmetyki ciekawią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. jakoś tym razem nie wpadł mi w gust ;/

    OdpowiedzUsuń