środa, 12 lutego 2014

Do włosów zielono i naturalnie czyli Lavera i Schwarzkopf

Przedstawiam Wam trzy zielone kosmetyki: Duet Lavera, szampon plus odżywka do włosów normalnych i łamliwych ze skłonnością do przesuszania z wyciągiem z bio nagietka, do częstego użycia oraz glossyboxowy Schwarzkopf Essensity Colour Shampoo ( do włosów farbowanych).


Tak, byłam posiadaczką owego pełnowymiarowego lecz niepełnowartościowego produktu z pudełka, data ważności mojego szwarckopa to koniec roku 2013. Nie wiem co kierowało Glossyboxem w wyborze tego produktu? Liczyli, że klient się nie zorientuje? Dla mnie sprzedawanie ( tak, bo my pudełka KUPUJEMY, nie dostajemy) towaru tuż przed końcem ważności to wielkie nieporozumienie, wtopa Drogi Glossyboxie, wtopa! Czy następne pudełka też będą zawierały takie starocie?

Szampony są bardzo do siebie podobne i w wyglądzie i działaniu, oba absulutnie przezroczyste ( z tym, że Lavera bardziej żelowa (dokładnie ta konsystencja co Alterra i Alverde),


mają dobre składy lecz zawierają różne detergenty, mnie nic tu nie podrażniło, byłam zadowolona z efektu, włosy czyste i niesplątane, gładkie, zapachy neutralne, słabe, oleje zmyte (Schwarzkopf chyba odrobinę lepiej zmywa oleje) - bardzo fajne przyjazne produkty ( nawet ten przeterminowany ;))).
Czy szampon chroni kolor? Nie mam pojęcia, nie wiem jak to zmierzyć ;)))) Na pewno nie wypłukuje.

Laverę dostaniemy w typowej tubie z dość wygodnym zamykaniem, dodatkowo jej plastik jest na tyle miękki, że bez problemu wyciśniemy produkt do ostatniej kropelki. Szwarckopa mamy w butelce z wygodnym otwieraniem ( przyciskamy nakrętkę) ale...to rozwiązanie raczej nie nadaje się w przypadku podróży, i jak pod prysznicem jest bardzo wygodne to w podróżnej torbie może się łatwo otworzyć.


Co do odżywki - jest bardzo gęsta, czasem ciężko ją wycisnąć z tuby, ma konsystencję maski ale dzięki temu dobrze się trzyma włosów, z efektów jestem bardzo zadowolona, włosy są miękkie i sypkie. Podejrzewam jednak, że tłuste włosy nie będą z niej zadowolone, może je obciążyć. Przypomina mi maski Alverde, one wszystkie mocno dociążają włosy.

Lavera szampon:
Water (Aqua), Sodium Coco-Sulfate, Lauryl Glucoside, Betaine, Maris Sal, Calendula Officinalis Flower Extract*, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cocoyl Glutamate, PCA Glyceryl Oleate, Alcohol*, Fragrance (Parfum)**, Limonene**, Linalool**, Citral**

Lavera odżywka:
 Water (Aqua), Glycine Soja (Soybean) Oil*, Alcohol*, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate Citrate, Isoamyl Laurate, Lauryl Laurate, Lauryl Glucoside, Calendula Officinalis Flower Extract*, Persea Gratissima (Avocado) () Oil*, Sodium PCA, Dehydroxanthan Gum, Hydrolyzed Wheat Protein, Potassium Cetyl Phosphate, Potassium Di-Cetyl Phosphate, Dipotassium Hydrogen Phosphate, PCA Glyceryl Oleate, Tocopherol, Helianthus Annuus (Sunflower) Seed Oil, Ascorbyl Palmitate, Fragrance (Parfum)**, Limonene**, Linalool**, Citral**

Schwarzkopf szampon
Aqua, Ammonium Lauryl Sulfate, Coco-Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Euterpe Oleracea Fruit Extract, Spathodea Campanulata Flower Extract, Panthenol, Sodium Chloride, Polyquaternium-10, Sodium Benzoate, Citric Acid, Salicyclic Acid, Limonene, Linalool, Parfum.
 


Szampon i odżywka Lavera to koszt ok 22 zł - można je kupić w necie albo w Drogeriach DM (150 i  150ml)
Schwarzkopf Essensity Colour Shampoo - nie widziałam go stacjonarnie, w sieci kosztuje ok 20-30 zł za 250ml ( najtaniej znalazłam go na iperfumy)

4 komentarze:

  1. Kosmetyków Lavera jestem bardzo ciekawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam ;) albo DMy albo sklepy internetowe - ostatnio zauwazyłam, że spadły ceny Lavery ze wzrostem ilości sprzedawców, kosztują prawie tyle co w Niemczech

      Usuń
  2. Między innymi z tego powodu zrezygnowałam z pudełek Glossy Box. Tak naprawdę jest to sprzedaż wysyłkowa i zawsze można pudło zwrócić. Chociaż z Kiss Boxa do dzisiaj nie widzę kasy, ale to już inna historia ;)
    Odnośnie szamponów, to produkt Schwarzkopf jest dla mnie nowością. Sądziłam, że taka marka nie pokusi się o naturalny kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja chyba przyjmę ostatnie pudełko i nie przedłużę subskrypcji ;)

      Ja nie wpadłabym na to, że dostanę prawie przeterminowany kosmetyk, chyba naiwnie wierzyłam w uczciwość sprzedawcy ;) ale... nie oszukujmy się miesiąc po terminie nic złego z szamponem nie powinno się stać, ja go skończyłam dopiero teraz i nie zauważyłam obniżenia jakości, nie zamierzałam myć włosów dwa razy dziennie w grudniu ;0))))). O tym, że jest stary dowidziałam się z netu, patrzę na opakowanie faktycznie data ważności właśnie mija ;)

      W każdym razie szampon był bardzo ok

      Usuń