środa, 15 stycznia 2014

Specyfiki do brwi: MUFE, Benefit i Wibo co o nich sądzę.

Kosmetyki do stylizacji brwi to niekwestionowani liderzy ostatnich miesięcy w świecie internetu, można by powiedzieć, że wyskakują z każdego ekranu ;)

Zainteresowałam się nimi ponieważ mój dotychczasowy sposób, czyli używanie cienia do powiek, podkreślania brwi powoli przestawał mi wystarczać. Moje brwi niestety przeszły niekorzystną metamorfozę, zrobiły się KRÓTKIE, przerzedziły się, rozjaśniły ( podobnie jak i rzęsy, niestety) - jednym słowem potrzebowałam kosmetyku, który pozwoli mi je łatwo i naturalnie domalować.

Jako pierwszy pojawił się u mnie eyebrow stylist od Wibo, koszt niewielki bo ok 10 zł, który okazał się mega bublem i niewypałem. Mogę przyczepić się do wszystkiego: przede wszystkim szczoteczka - a jejku ratunku jak mam precyzyjnie podkreślić brwi taką wielką SZCZOTĄ???? Duża, nieporęczna, nie wiem kto na to wpadł???? Po drugie kolor - eyebrow to rudawy brąz z połyskiem, czy ja wiem z drobinkami??? Przecież to nieporozumienie, ten odcień będzie pasował niewielu typom urody, po co podkreślać brew połyskiem????

Wibo poszedł w odstawkę i zaczęłam szukać czegoś innego, moją uwagę przykuł powszechnie zachwalany Aqua Brow od Make Up Forever, kupiłam (oczywiście w dniach VIP w Sephorze za cenę ok 80 zł) odcień 25 i tu przyznam, że efekt jest REWELACYJNY, odcień naturalny i dobrze dobrany, farba domalowuje mi dokładnie to czego w moich brwiach brakuje, efekt jest bardzo trwały, nie ściera się, nie rozmazuje.... ale jest jedno ale.... aby brwi wyglądały pięknie ja potrzebuję troszkę czasu! Tu trzeba skupienia i precyzji, odpowiedniego narzędzia, nie ma mowy o szybkim, porannym makijażu...

Zaczęłam się rozglądać za czymś co pozwoli mi i szybko i precyzyjnie podkreślić brwi i wybór padł tym razem na Gimmie Brow Benefit, ( cena przy -25% w Sephorze to ok 86 zł) miałam nadzieję, że mała szczoteczka mi to umożliwi i faktycznie, wystarczy kilka ruchów, włoski są podkreślone i uczesane i znowu ale.... mam problem aby zamalować/ domalować ubytki ( z czym świetnie radzi sobie Aqua Brow), szczoteczka jest na to za rzadka, muszę się posiłkować pędzelkiem.
Gimmie ma najkorzystniejszy dla mnie odcień z całej trójki, jest to chłodny, szary brąz, MUFE ma troszkę cieplejsze tony.


Podsumowując: eyebrow od Wibo straszny bubel ( popatrzcie na zdjęcie powyżej - jak odbija światło, przecież to jest porażka!), Aqua Brow I Gimmie to bardzo fajne kosmetyki i godne polecenia, używam ich zamiennie, Benefit króluje rano gdy spieszę się do pracy, natomiast gdy mam chwilę zawsze sięgam po farbkę MUFE.



9 komentarzy:

  1. Z MUFE wyłaziły u mnie ciepłe tony, więc sobie odpuściłam. Musiałabym mieszać dwa kolory i jeszcze pieścić się z aplikacją, a przy porannym makijażu nie mam tyle czasu. Z Wibo mnie skutecznie wyleczyłaś ;)
    U mnie najlepiej sprawdza się kredka z Illamasqua, bo przez przypadek trafiłam kolor idealny XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie kredki zawsze jakoś wyglądają nienaturalnie....albo nie umiem się nimi posługiwać, w każdym razie do tej pory najlepszy był cień, ładnie zagęszczał.

      Usuń
  2. bardzo fajny i przydatny post, ja też najczęściej sięgam po MUFE :) obserwuje i zapraszam do mnie http://beauty-by-cleeoo.blogspot.com :)

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja znowu zaskoczona jestem pozytywnie jeśli chodzi o Wibo. Początkowo kolor mnie przeraził, ale na brwiach zmienia się, nie świeci, jest chłodnym brązem, z rudnym nie ma nic wspólnego. Jakiś czas temu szczoteczka była krótka, po jakimś czasie była zmiana - długa ale chuda. Widzę na zdjęciu, że niestety znowu coś zmienili, jak się skończy to szczoteczkę zostawię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja po nałożeniu Wibo mam rude, błyszczące brwi, jak z karykatury, nienaturalne, jak domalowane ;)

      Usuń
  4. A ja Ci zdradzę inny, równie fajny myk - colour tattoo maybelline. Kosmetyk niby jest cienie, albo linerem, ale odcień matowego chłodnego brązu (teraz nie pamiętam nazwy) świetnie nadaje się do naturalnego podkreślenia brwi. Tylko trzeba mieć odpowiedni pędzelek. I koszt jest o wiele mniejszy, a kosmetyk bardzo trwały ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to zdecydowanie świetny pomysł Droga Żurnalistko! Daj znać proszę jeżeli przypomnisz sobie kolor tego cienia.

      Usuń
  5. MUFE puściłam w świat, odcień wpadał w ciepłe tony i do tego na aplikację musiałam poświęcić dobrych parę minut, a i tak efekty bywały różne. :) Chyba spróbuję Gimmie Brow- cena wysoka, ale u mnie takie kosmetyki to na długo wystarczają.
    Super blog- konkretnie, fajnym językiem napisane. Bardzo mi się podoba. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję ;)
      Też mi się zdarzają "różne efekty" im wcześniejsza pora aplikacji tym tych efektów jest więcej ;)))

      Usuń