niedziela, 12 stycznia 2014

Revitalash Advanced rozpaczliwa próba ratowania lichych rzęs

To moje cichutkie zamówienie/ pragnienie na koniec roku. Mikołaj je wychwycił i podrzucił pod choinkę - i bardzo fajnie bo to niewątpliwie kosmetyk, którego aktualnie bardzo potrzebuję. Moje rzęsy są w stanie agonalnym, podejrzewam, że w wyniku choroby, która daje mi popalić i w inny sposób.

Ja do tej pory byłam właścicielką naprawdę fajnych rzęs, może nie kruczoczarnych, ale o długości bardzo zadawalającej. Niedawno zauważyłam niepokojący objaw, część ich wypadła, a to co aktualnie okala moje powieki jest marna, licha i krótka. Wiążę spore nadzieje z tum preparatem, trzymajcie kciuki!


Pierwsze użycia mnie nie podrażniły ani nie uczuliły! Hurrra!

Dlaczego Revitalash? Tak wybrał mój darczyńca, pewnie ten preparat miał najszerszą reklamę ;)

Tutaj macie stronę producenta

8 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa jak się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem pewna że zadziała i Twoje rzęsy szybko odzyskają dawną formę:) Tylko się nie poddawaj i smaruj dzielnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Wasze komentarze brzmią bardzo optymistycznie ;) mam nadzieję, że zadziała i nie uczuli.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam i powiem Ci, że efekty są spektakularne. :) Nie mam też żadnych uczuleń, powieka jest w miejscu aplikacji czerwona, poza tym nic. Używam już od 2 lat.

    OdpowiedzUsuń