środa, 22 stycznia 2014

Ostatnie, ostatnie, ostatniutkie zakupy - a potem szlaban do wiosny!

Jednak skusiłam się, nie wytrzymałam ( choć w większości nie były potrzebne), magia promocji i obniżki zadziałała.

Wasch lotion facelle to kosmetyk uniwersalny, możemy się nim umyć od stóp do głów, przy ostatnim tygodniowym wyjeździe używaliśmy go całą rodziną, wykończyliśmy wspólnie całą buteleczkę w tydzień więc przy okazji wzięłam z półki kolejne opakowanie (3,5zł).

Olejek do ciała z serii babydream fur Mama, również z Rossmana, niecałe 10 zł w promocji a tyyyle fajnych składników, z dużą zawartością olejku ze słodkich migdałów ( drugie miejsce w składzie) nie mogłam się opanować bo bardzo lubię naturalne olejki i używam ich na całe ciało i po pierwszych zastosowaniach widzę, że moje włosy właśnie tego pragnęły.


Tusz Bad Gal Benefit w kolorze śliwkowym - zawsze chciałam spróbować tuszu w tym kolorze a tu okazja cena niższa niż 50 zł w Sephorze - pierwsze testy dość ciekawe, szczotę ma wielka ;) muszę
nauczyć się jej używać, ciekawy efekt upiora uzyskuje się przy demakijażu... ;)

Tonik Herbal Garden eva natura - zobaczyłam w Rossmannie cenę na do widzenia ok 6 zł, zawsze lubiłam ten tonik, dołączył do moich zapasów.

Orzeźwiający balsam do rąk Pat& Rub - gdy zobaczyłam go w Sephorze za ok 22 zł musiałam wziąć, szkoda zmarnować taką dobrą cenę bo balsamy P&R uwielbiam i na pewno wykorzystam.

11 komentarzy:

  1. Jak to cena na dowidzenia :( herbal to mój ulubiony tonik

    OdpowiedzUsuń
  2. taa... ostatnie:]
    ciekawa jestem tego olejku, obecnie jestem na etapie pozbywania się kosmetyków z parafiną, w tym moich ulubionych oliwek (johnson, nivea), zamierzam zastąpić je właśnie babydream albo hipp, mam nadzieję, że podołają
    syl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. polecam i babydream ( ale wolę wersję dla przyszłych mam niż dla dzieci) i hipp, i jeszcze alterra z Rossmanna, parafiny moje ciało nie znosi!

      Usuń
  3. Na moich włosach olejek Babydream działa cuda i namiętnie do niego wracam. Polowałam na tę promocję w Sephorze, ale bez szans. Półki pozamiatane, nic już nie było... a nie! Był cukrowy peeling z serii otulającej, ale ten akurat już mam. Szkoda bo przeceny były lepsze niż w sklepie internetowym.

    OdpowiedzUsuń
  4. Cena na do widzenia? Kurcze, szkoda, bo zbierałam się z zakupem :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Ostatnie zakupy ?już to widzę :)
    też kupiłam ten krem do rąk, ale zapach zupełnie mi nie podszedł, szkoda bo działanie super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, a mnie ten zapach się podoba :)

      Usuń
  6. Zostałaś nominowana do Liebster Blog Award, więcej u mnie na blogu maaagnoliaaa.blogspot.com
    Oczywiście dodaję do obserwowanych i ciekawy post-pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń