poniedziałek, 21 października 2013

Shopping Weekend

Ostatni czas upłynął mi na chorowaniu, bólu i siedzeniu w domu... bardzo chciałam choć odrobinę poprawić sobie nastrój i wybrałam się na zakupy dzierżąc w rękach kupony z Avanti ;)
Wykorzystałam dwa.


W ByInsomi zakupiłam dwa ciuszki: sukienkę oraz spodnie w wielkim krokiem, o sukience mój maż mówi: taaak bardzo seksowyn worek, nic nie widać ;), na stronie producenta prezentuje się to tak:

Meg Dress

Lala Pants

Nie oszukujmy się, w tych strojach nie wygląda się ponętnie ale są one bardzo wygodne i całkiem fajnie się prezentują w tym stylu. Nie są to zwykłe dresy tylko dresy z jajem. Ja zakładam je często do pracy ( mam kilka sukienek o nazwie Megan - są super) bo w mojej firmie nie ma żadnego dress codu a właściwie to tworzę go ja ;) chodzę w nich po domu, na zakupy itp. ByInsomia ceny ma dość wysokie dlatego ucieszyłam się w końcu z możliwości zniżki -20% ( do tej pory nie zauważyłam aby brali udział w akcjach zakupowych).


Z drugiego kuponu skorzystałam z sklepie SWISS, kupiłam zegarek, który od dawna mi się podobał:


Jest to Fossil, z dużą tarczą na miękkiej skórzanej bransoletce, i głównie ta skórka zadecydowała o zakupie, potrzebowałam zegarka na codzień, wygodnego ale z wyraźną tarczą. Mam taki ozdobny zegarek z metalową  bransoletą ale niestety, jakby to powiedzieć... uderza mi w biurko jak pracuję ;))) Moi współpracownicy protestowali ;)))) Miałam też kilka plastikowych Swatchy ale nagle się okazało, ze nie mogę ich nosić bo mnie uczulają.


Mam nadzieję, ze ten będzie się dobrze i wygodnie nosić. Zegarek nie był z górnej półki ale  -15% przyniosło całkiem przyjemną zniżkę.

Wypadzik do Tk Maxx skończył się capnięciem z półki bucików:


bladoniebieskie, skórzane bardzo mięciutkie, wiązane, na białej podeszwie, kosztowały tylko 130 zł!!! co jest dobrą ceną za tego typu obuwie.

i kolorowa czapa:

Bardzo, bardzo przyjemne zakupy.

4 komentarze:

  1. Szałowe zakupy! Najbardziej podobają mi się zegarek, spodnie i czapka :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne rzeczy kupiłaś:) Zazdroszczę, bo ja się nie mogę odnaleźć w TK Maxxie, nigdy tam nic nie widzę fajnego ( jeśli chodzi o ciuchy), a moja przyjaciółka wraca zawsze obładowana. Mam chyba oko tylko do kosmetyków :D

    OdpowiedzUsuń