piątek, 6 września 2013

Korres - moja nowa makijażowa miłość - zakupy z Sephory

Mamy właśnie ( przynajmniej ja dostałam takiego smsa) w Sephorze dni VIP czyli -20% na kolorówkę i pielęgnację, udałam się tam aby zakupić tusz do rzęs z olejkiem abisyńskim (już po raz drugi) greckiej marki Korres. Mam bardzo wrażliwe oczy i dobór odpowiedniego tuszu to dla mnie wielki problem, Korres jak dotąd mnie nie podrażnił więc po niego wróciłam.





Maskara ta ma odżywiać rzęsy co dla mnie nie jest jednak  kryterium wyboru - ma po prostu dać znośny efekt pogrubienia i wydłużenia i NIE UCZULAĆ, mam nadzieję, że nie uczuli.... ;)

Znalazłam dodatkowo kredkę o nazwie Soft Eyliner Pencil - polecaną na linie wodną jako super łągodną i nieuczulającą... jeżeli chodzi o kredki to występuje u mnie większy dramat niż z tuszami, jedna po drugiej mnie uczula a ja marzę o ciemnej kresce na powiece... a nie mogę... więc przyznam, że z drżeniem rąk zaczynam testy i mam nadzieję, że jutro nie będę płakać ropnymi łzami...




Próbuję też dobrać nowy podkład na okres jesienno - zimowy, oczywiście, że mam ochotę na coś nowego, czego do tej pory nie używałam. Poprosiłam o pomoc sprzedawczynie i w ten spasób mam dwie próbki do testowania: po lewej Chanel Vitalumiere Aqua w kolorze 10, po lewej Double Wear Light 01. Dzisiaj mam na sobie od rana Chanel - kolor idealny ale widzę podkreślone pory, natomiast z pewnej odległości twarz wygląda całkiem fajnie, podkład jest lekki i ma zadziwiająco dobre krycie, ładnie stapia się ze skóra, jest grubo po 16 a on wciąż tkwi na swoim miejscu. Na wieczorne wyjście zaplanowałam test DW Light - zobaczymy jak się spisze.

6 komentarzy:

  1. A mi dziady nie przysłali smska :] Dobrze wiedzieć, bo mam małe co nieco na oku ;D Z Korres ciekawi mnie kolorówka, ale na razie poprzestaję na kremie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Korresa jeszcze nigdy nie testowałam, ale na razie jestem bardziej skłonna do pielęgnacji :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Myślę o tym podkładzie od Chanel:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Heh i tusz i kredkę kupiłam kiedyś w zestawie- z cieniami czy tam błyszczykiem, wyszło mnie to z 50zł chyba :D to był dobry deal;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Korresa mam teraz pełno:D cienie, tusze, róże, błyszczyki- ojjj bardzo mi pasuje! :) jedynie podkład średnio się dogaduje z moją cerą, no ale idealnie nie może przecież być zawsze;)

      Usuń