czwartek, 29 sierpnia 2013

Nowy Yankee: Lemon Lavender oraz pierwszy Bomb Cosmetics

Mamy już końcówkę sierpnia a ja zapragnęłam poczuć lawendę, wiedziałam przy tym, że Lemon Lavender to zapach tego miesiąca u Yankee Candle więc kliknęłam w Świecie Zapachów, a ponieważ rozglądam się za ciekawymi i w miarę naturalnymi pilingami do ciała, wzięłam również na próbę:






scrub od Bomb Cosmetics - mój pierwszy kosmetyk tej firmy.

Paczka przyszła ekspresowo i cóż mogę powiedzieć: moja cytrynowa lawenda pachnie cudnie, dokładnie tego moje zmysły się domagały a piling jest cukrowy, wodnisty a właściwie oleisty z wyraźnymi ziarenkami cukru, bardzo intensywnie pachnie i użyty po raz pierwszy na dłoniach dał efekt zadawalający, tylko opakowanie może być dość nieporęczne pod prysznicem. Tak sobie myślę, że chyba następnym razem sama sobie zrobię podobny, czemu nie, trochę cukru i olejki... phi....


6 komentarzy:

  1. widziałam, że ten zapach jest teraz zapachem miesiaca ale lawenda mnie doprowadza do nerwowości :) także unikam tej nuty zapachowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś mogłabym powiedzieć dokładnie to samo ;)))) Ale na starość mi się odwidziało ;)))

      Usuń
  2. Nie znam tego scrubu ale wolę mój domowy peeling kawowy :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. kawowy strasznie mi zapycha rury ;) ech stare instalacje... ;)

      Usuń
  3. Peeling wygląda ciekawie tylko że ja nie przepadam za zapachem lawendy.
    Dodaję do obserwowanych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na szczęście piling pachnie cytrusowo :)

      Usuń