poniedziałek, 8 lipca 2013

Tołpa SPA: par podwójna rozkosz - recenzja zabiegu

Ponownie zawitałam do Tołpa SPA we Wrocławiu przy ul. Oławskiej

Pierwszy pobyt w tym przybytku był bardzo udany, tym razem wraz z koleżanką wybrałyśmy zabieg o nazwie "Podwójna rozkosz" - chciałyśmy wspólnie spędzić czas i się porządnie zrelaksować.

Przychodzimy punktualnie, idziemy do szatni, przebieramy się w jednorazową bielizną, narzucamy szlafroczki, makijaż trzeba zmyć bo zaraz znajdziemy się w łaźni parowej. Są godziny popołudniowe, jest sporo klientek, mijamy się i pozdrawiamy ( przedtem, rano, byliśmy zupełnie sami ;;;))) Nasza opiekunka nas miło wita, przeprowadza wywiad, opowiada szczegółowo o zabiegu, pijemy wodę bo zaraz będziemy się pocić.


Idziemy do łaźni, jest ona całkiem spora, wyłożona mozaiką, jasna, przestronna - otrzymujemy miseczki z borowinowym pilingiem, który to następnie w siebie wmasowujemy, jest ciepło, przyjemnie, słychać z oddali relaksująca muzyczkę, z początku masujemy się energicznie, śmiejemy się i wyginamy lecz wkrótce wraz z temperaturą rośnie w nas spokój, siedzimy, w końcu leżymy wpatrując się w białe obłoki pary, leniwie rozmawiając. Nagle puka nasza terapeutka, okazuje się że już minęło 20 minut. Szybko się płuczemy i idziemy do pokoju relaksu gdzie wykładamy się na leżankach i pijemy wodę. Odpoczywamy, chłodzimy się a następnie wracamy do łaźni, teraz w miseczkach czeka borowinowa maska do ciała. Bez słowa wmasowujemy ją w ciało i zalegamy w błogiej ciszy i spokoju.

Dyskretne pukanie do drzwi, koniec łaźni, płuczemy pokrywającą nas brązową maź, wycieramy a następnie wcieramy pozostawione dla nas kosmetyki, kremy do biustu, twarzy i ciała.


Całkowicie rozleniwione i odprężone rzucamy się na leżanki, dostajemy do picia marchewkowy sok ( mniam) obserwujemy inne klientki - są równie spokojne i zrelaksowane jak my ;))) Gładzę się po skórze - jest bardzo miękka i gładka, czuję, że jest dobrze oczyszczona.

Zapraszają mnie na maskę parafinową na dłonie po czym z zawiniętymi kikutkami leżę, pociągam przez słomkę soczek i zapadam w letarg, prawie zasypiam, w tym czasie koleżanka jest na masażu.
.... Nagle widzę jakiś ruch, koleżanka wraca chwiejnym krokiem z błędnym wzrokiem, rozwianym włosem... nie zrobili jej tam krzywdy ;)))) tylko stan zrelaksowania osiągnął bardzo wysoki poziom ;0)))  Teraz na odwrót, ona na parafinę ja na masaż.

Pokój masażu jest bardzo przyjemny, przytłumione światło, pachnące olejki, muzyka, wygodne łóżko.... zapadam się i oddaję w ręce masażystki, która delikatnie wciera mi odpowiednie kosmetyki w stopy, nogi, plecy i ręce.... to takie chwile, kiedy chcecie aby trwały jak najdłużej... pół godziny jednak szybko mija i wracamy do pokoju relaksu i budzimy koleżankę, która ucięła sobie przyjemną drzemkę.

To już niestety koniec :( na pożegnanie poczęstunek, czekoladowe foundee z owocami i po kieliszku szampana... ja proszę również o kawę bo mam wrażenie, że nie wyjdę stąd o własnych siłach ;)))

Siedzimy sobie w spokoju powoli powracając do realnego świata z silnym postanowieniem:
musimy to jeszcze powtórzyć!!!

Tołpa SPA to miejsce, które mogę śmiało i z czystym sumieniem polecić ;))) czystość, spokój, dyskrecja...

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. dzięki :) to było bardzo fajne doświadczenie, warto było sobie na nie zarezerwować fundusze

      Usuń
  2. O matko, teraz to i ja powinnam napić się kawy ;D Zachciało mi się takiego zabiegu ;)

    OdpowiedzUsuń