piątek, 19 lipca 2013

Skromne kosmetyczne zakupy z krainy Big Bena

Spędziłam parę dni na angielskiej ziemi ;)))






Bardzo intensywnych dni, pociąg - metro- ulice - zwiedzanie- sklepy- kanajpy - ludzie - tak w skrócie wyglądał nasz pobyt - w ciągłym ruchu i biegu a teraz nadszedł czas na odpoczynek. Ale... nawiązując do tematu kosmetycznego to wg mnie w UK nie ma co kupować, ewentualnie kolorówkę w duty free, przeglądając półki w ichniejszych drogeriach stwierdziłam, że ok nic nie biorę i chyba zdecydowanie wolę kosmetyki niemieckie czy włoskie, które mają i dobre składy i niskie ceny.

Jednakowoż coś tam mi do koszyczka wpadło ;)))

Sławny Tweezerman - zapasowa pinceta w kropy i w wygodnym etui
oraz pędzle Real Techniques - sławny pędzel do różu ( potwierdzam, jest świetny, używam go do pudrów wszelakich) oraz limitowanka trzech skunksów, które właśnie testuję i uczę się z nich korzystać.

I tyle jeżeli chodzi o świat kosmetyków ;)
Ze świata ciuchów przytargałam znacznie więcej....

6 komentarzy:

  1. ja tez w tym tygodniu nabyłam pędzle Real Techniques :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Na razie uczę się go używać, jest bardzo wąski i szczypiący ;)))

      Usuń
  3. Pędzle RT zawsze spoko :D Co do trójcy- daj znać jak coś z nimi wykombinujesz, bo ja znalazłam tylko sposób na średniego :P
    Generalnie trochę jestem rozczarowana ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hmmm, prawda, mam na razie kłopot z największym, małym wykańczam makijaż oka, średnim rozcieram róż
      ja chyba też trochę rozczarowana

      za to ten z różową rączką uwielbiam!!

      Usuń