środa, 10 kwietnia 2013

Lekkie, naturalne podkłady: YSL, Bourjois i BB Peach Sake

Drugą część mojej kolekcji podkładowej stanowią te lekkie, mniej kryjące, bardziej nawilżające, oczywiście żółte ;)

1. Pierwszym ulubieńcem jest  Le Tient Touch Eclat YSL w odcieniu B30 - podkład rozświetlający
dzięki innowacyjnej formule wolnej od substancji pudrowych, nadaje skórze młodzieńczego blaskui idealnie modeluje kontur twarzy. Le Teint Touche Eclat perfekcyjnie wyrównuje koloryt cery i kryje wszelkie niedoskonałości. 
Nie sądziłam, że będę używać podkładu rozświetlającego :) ja tłustocera... a jednak próbka mnie zachwyciła i zakupiłam pełnowymiarowe opakowanie 

moja opinia:
- kolor B30 idealnie stapia się z moją cerą, po prostu stanowi integralną część mojej twarzy, nie ma mowy o masce ( ale uwaga! koleżanka, której dałam próbkę tego podkładu narzekała na efekt maski ;))) i pod tym względem króluje wśród moich podkładów, ładnie wyrównuje koloryt, cera wygląda zdrowo i promiennie z subtelnym rozświetleniem, nie wpływa na wzmożenie produkcji sebum,nie zapycha
- podkład jest płynny, aplikacja bez zarzutu, tu najlepiej sprawdza mi się pędzel hakuro, zapach piękny!
- krycie: całkiem duże jak na tego typu podkład ale ja muszę dodatkowo użyć korektora
- trwałość: oj nieduża, dość szybko znika, po ok 3/4 godzinach, strefa T oczywiście się błyszczy ale przecież strefa T ZAWSZE się błyszczy ;) ja już dawna temu nauczyłam się nie zwracać na to uwagi, mam bibułki matujące, przykładam, zajmuje mi to ze 3 sekundy i błyszczenia nie ma
- wydajność: chyaba taka sobie bo używając go dość sporadycznie od początku roku zużyłam już ok 1/3 opakowania

Cena ok 180 zł, ja kupiłam go w grudniowej promocji w Sephorze -30% na produkty do makijażu czyli kosztował mnie 130 zł, dostępny jest dość szeroko w sieciowych perfumeriach bo to ostatnio dość intensywnie promowana nowość YSL, znalazłam go również np. tutaj 

podsumowanie:
na razie się sprawdza jako lekki podkład rozświetlający, przede mną testy w porze letniej

2Healthy Mix Bourjois odcień Vanille 52
producent pisze na swojej stronie:

70% więcej blasku*, pięknie rozświetlona cera.

Podkład Healthy Mix idzie jeszcze dalej : rozświetlona i ujednolicona cera do 16 godzin**, dzięki formule wzbogaconej w ekstraktu z owoców :
• Morela >blask
• Melon > nawilżanie
• Jabłko > przedłuża młodość

Wzbogacony w krystaliczne pigmenty, ujednolica cerę, rozświetlając ją od wewnątrz. Cera jest pięknie rozświetlona i nawilżona przez 8 godzin***.
Delikatna i świeża tekstura niesłychanie łatwo wtapia się w skórę, nie pozostawia śladów na skórze. Efekt zdrowa i naturalnie piękna cera!
 
 moja opinia:
- w działaniu przypomina mi azjatyckie kremy BB, podobnie się rozprowadza i stapia ze skórą
-  nie udało mi się znaleźć wśród proponowanej gamy odcieni tego idealnego, numer 52 jest owszem dość żółty ale dla moje cery za bardzo beżowy i delikatnie odcina się od szyi 
- pięknie pachnie! Nie wysusza, nie zapycha
- krycie: jest średnie, podkład wyrównuje koloryt ale nie zakrywa dużych niedoskonałości 
- trwałość: niewielka, ok 3/4 godziny
- jest podkład, po który zawsze sięgam "na szybko", bardzo go za to lubię bo dostaję całkiem wysoką jakość za niewielką ceną

koszt to od ok 35 do 60 zł, dostępny niemal w każdej drogerii czy perfumerii i ciągle bywa gdzieś w promocji ;)

podsumowanie:
naprawdę dobry podkład i warto mieć go w swojej kosmetyczce, jest niedrogi i zawsze gotowy do użycia na szybko ;) dając fajny, naturalny efekt

3. Skin Food Peach Sake BB krem z Azji ;) odcień 2, krem dla cer tłustych i mieszanych, zawiera filtr SPF 20 PA+

strona producenta 

moja opinia:
- krem znajduje się w wygodnej, ładnej tubce z pompką 
- odcień jak dla mnie mało żółty, bardziej pomarańczowy, blady ale w końcu dopasowuje się na mojej karncji, może tylko odrobinę ją rozjaśnia
- nie zauważyłam efektu zmniejszenia wydzielania sebum ;) 
- krycie ma najmniejsze z prezentowanych powyżej podkładów ale delikatnie wyrównuje koloryt, korektor dla mnie przy nim obowiązkowy
- jest to mój wyjazdowo - sportowy niezbędnik, ze względu na stan mojej skóry nie odważyłam się od dwóch lat wyjść z domu bez podkładu ale potrzebowałam czegoś bardzo lekkiego, gdy np. jadę wakacje albo na wycieczkę rowerową ( tutaj dużą rolę odgrywa też wysoki filtr) w góry, do lasu itp. nie stosuję wtedy oczywiście pełnego makijażu tylko ten krem i najwyżej przejadę maskarą po rzęsach - i wyglądam jak człowiek
- lubię jego zapach ;) widzę, że w sieci narzeka się, że śmierdzi wódką ale ja jej nie czuję ;)))

koszt od ok 28 zł na eBay do ok 80 w polskich sklepach internetowych ( ja kupiłam na eBay)

podsumowanie:
dobra alternatywa dla tradycyjnych podkładów dla mnie wakacyjno - wyjazdowy niezbędnik



 



4 komentarze:

  1. kurde, zastanawiam się na tym skinfood:((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam eBay, koszt poniżej 30 zł razem z przesyłką, tylko trzeba uzbroic się w cierpliwość bo wiele paczek z Azji ginie ( na szczęscie bez problemu mi udało się odzyskać pieniądze ;))) tylko trochę to trwa)

      Usuń
  2. Pierwszy jest dla mnie za drogi :) Drugi kusi Twoim opisem, a BB nie lubię. Tak więc metodą selekcji wybrałabym Bourjois :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem Burżujem absolutnie zachwycona :) szczerze polecam

      Usuń