poniedziałek, 25 lutego 2013

Kosmetyczna dostawa prosto z Indii

Będąc w stanie kosmetycznego podniecenia ( jak na kosmetykoholiczkę przystało) pokazuję co właśnie przywieziono mi prosto z Indii ;) czyli ajuwersyjskie cudowności formy Biotique:


Olejek, dwa body lotiony, szampon + odzywka, 3 kremy i jedna maseczka!!!

Niebawem wczytam się w składy i dokładniej opiszę te kosmetyki :)))) na razie cieszę się szalenie z nowości, dodam jeszcze, że całość kosztowała mnie 100 zł.

I jeszcze przyprawy, mój ukochany mielony kumin oraz garam masala - koszt całości 3 zł :D


2 komentarze: