wtorek, 29 stycznia 2013

Kosmetyki, które u mnie sie nie sprawdziły: essence, elf i Flos Lek

Są to 4 powyższe pozycje i niestety aż dwie z nich to essence:

- essence baza pod cienie I stage eyeshadow &concealer base - ona nie przedłuża trwałości cieni, nie ułatwia ich rozprowadzania i poza tym okropnie mnie uczula ;)

- essence eyeliner pen extra longlasting- uczulił mnie po pierwszym użyciu więc nie wiem jak się tak naprawdę sprawdza ;) i czy faktycznie jest taki trwały.

- pomadka e.l.f w odcieniu -ma nietrafiony odcień - nicely nude, nietwarzowy, nie lubię jej nosić na moich ustach, jest tępa w nakładaniu, wysusza

- żel pod oczy ze świetlikiem Floss Lek - bardzo wysuszył mi skórę pod oczami, nieprzyjemnie się po nim ściągnęła, zrobiła szorstka i pomarszczona a miał być hipoalergiczny i idealny dla osób pracujących przy komputerze czyli dla mnie ale zupełnie się nie sprawdził.

7 komentarzy:

  1. a miałam się skusić na tą bazę pod cienie, wyglądała na dośc ciekawą, ale skoro nie przedłuża ani nic nie działa, a jeszcze może uczulić, to chyba zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. lubię kremy Flos Lek, szkoda, że u Ciebie się nie sprawdził.
    obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mam podobny eyeliner, tylko, że z limitki;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zdziwiłam się na działanie Flos-leku u ciebie!
    Jednak każdy reaguje inaczej :)
    Co do bazy, również wydaje mi się, ze jest raczej średniej jakości.
    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie ten żel jest powszechnie chwalony a u mnie mega bubel

      Usuń
  5. Nie znoszę gdy pomadka jest "za sucha" więc dobrze cię rozumiem ;)

    OdpowiedzUsuń