piątek, 18 stycznia 2013

Kosmetyczne podsumowanie roku 2012 - pielęgnacja

1. Kosmetyczne odkrycie roku.

Dla mnie jest to firma Alverde, tania, niestety trudno dostępna alternatywa dla człowieka wrażliwego, zaczęłam od żeli pod prysznic, niepodrażniających, pachnących. W Polsce mamy bardzo skromny wybór kosmetyków bez SLSów w przystępnych cenach, albo mega drogie z aptek czy sklepów naturalnych albo np. Alterra w Rossmanie, która śmierdzi a wybór jest po prostu śmieszny. Bardzo żałuję, że w Polsce nie ma drogerii DM, bardzo ale to bardzo przydałaby się większa konkurencja bo mam wrażenie, że Rossmann zbytnio się rozpanoszył na naszym rynku, ma zbyt mocną pozycję i zaczyna olewać klientów.

Cenię Alverde za:
- żele pod prysznic są łagodne, pachną, są wydajne, nie podrażniają, jeden kosztuje 1,65 euro co przy dzisiejszym kursie (4,15zł) daje niecałe 7 zł, to jest regularna cena, bez promocji - czy w Polsce dostaniemy coś takiego w porównywalnym wyborze i jakości?
- kosmetyki do włosów, po których nie swędzi mnie głowa ;) są łagodne, myją, pielęgnują
- olejki - w szczególności porzeczkowy z paczulą oraz różany, które to uwielbiam, cena: od 3 do powiedzmy 5 euro czyli 12,45 - 20,75 zł, tanio? tanio i dobrze :)

2. Kosmetyczny ulubieniec roku do pielęgnacji ciała


Kolejna niemiecka firma: Lavera - używam dość intensywnie żele pod prysznic oraz balsamy do ciała i jestem zachwycona za każdym razem gdy po nie sięgam, urzekły mnie przede wszystkim zapachami, są intensywne tak by odczuć przyjemność lecz bez nachalności i przesytu. Na uwagę zasługują ładne, naturalne składy, brak jakichkolwiek podrażnień i świetne działanie. Moja skóra je pokochała. Ceny od ok 3 euro za żele po ok 5 euro za balsamy

Kosmetyki Lavera można kupić np.  tutaj ceny niższe niż w polskich sklepach internetowych czy na allegro.

3. Kosmetyczny ulubieniec roku do pielęgnacji twarzy

Effaclar Duo za działanie, kwas migdałowy za działanie, przyjemnością sięgałam też po 
krem na noc +30, który daje prawdziwe efekty ( mimo głupiej pompki i małego smrodku)

4. Kosmetyczne wyróżnienie roku 
 http://www.patandrub.pl/

Firma Pat & Rub, z której jestem dumna bo to polskie i dobre. Niezmiernie mi przykro ale generalnie uważam polskie firmy kosmetyczne za słabe, większość po prostu mnie podrażnia np. uwielbiana ogólnie Ziaja ( ja nawet nie powinnam się do niej zbliżać ;))) czy Bielenda inne uważam za zbyt drogie w stosunku do jakości np. Dermika czy Eris.
Pat & Rub produkuje ciekawe kosmetyki, faktycznie naturalne i faktycznie działające, mam wrażenie, że wzoruje się na L'Occitane i podobnie, celuje w tego samego klienta. Dość intensywny i specyficzny marketing spowodował, że firma jest bardzo znana w blogsferze i dobrze, ja ze swojej strony mam prośbę: nie obniżajcie jakości ( szczególnie po ekspansji na rynki zagraniczne), nie oszczędzajcie na surowcach, rozsądnie poszerzajcie ofertę, wysokie ceny sugerują wysoką jakość ale warto robić promocje bo, uśredniając oczywiście, Polka nie zarabia dużo a warto by znała Wasze produkty.

5 komentarzy:

  1. Szczerze, nie próbowałam nigdy produktów z Pat& Rub , jakoś cena mnie troszkę odstrasza, ale czytając myślę, że chyba w końcu się skuszę :)

    Pozdrawiam A.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto polować na promocje!!! Ja jeszcze nie kupiłam kosmetyku P&R w regularnej cenie ;)))

      Usuń
  2. Też uważam Alverde za fajną markę i bardzo żałuję ,że trzeba po te kosmetyki jeździć do Niemiec.
    Pat & Rab trochę drogi ale na pewno kupię jeszcze raz krem na noc + 40.

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje dwa tegoroczne odkrycia w pielęgnacji to Alverde i Pat&Rub. Szkoda, że ten pierwszy nie jest dostępny :/

    OdpowiedzUsuń