poniedziałek, 5 listopada 2012

Skromne zakupy jesienne: Stradivarius i Promod

Jeden dzień z długiego  weekendu - podobnie jak i połowa Polski :( - poświęciliśmy na uzupełnienie garderoby, dziecko buty, małżonek spodnie a ja sweterek, który chciałam Wam pokazać.
Dokładnie taki jak sobie wcześniej wymyśliłam ;) Wiecie jak to jest, mamy wolne i człowiek od razu zabiera się za sprawy zaległe, u mnie były to porządki w szafie, odłożyłam wielki wór ciuchów, których nie lubię, nie chodzę, nie chcę - po co to trzymać jak nie ma gdzie? No i w czasie sprzątania zalągł mi się w głowie właśnie takie szary, melanżowy, luźny, mięciutki sweterek. Własnym oczom nie wierzyłam gdy zobaczyłam go w sklepie ;)
I bardzo ważne: nie ma w nim wełny! bo jestem na nią uczulona o czym przekonałam się niedawno :( co objawiało się okropnym swędzeniem i zaczerwienieniem ciała, teraz wystarczy, że przejadę dłonią po wełnianym swetrze i czuję pieczenie, hmmm przykre to bo w sklepach jest tyle wspaniałych wełnianych, cieplutkich wyrobów....

Ze sweterka jestem zadowolona, kosztował 129 zł, kupiłam go w Stradivariusie.

z przodu ma taki splot

Do kompletu dokupiłam basicową bluzeczkę z długim rękawem, w Promodzie, koszt 39 zł
Jest to kolor ni to szary, nie zielony, fajnie łączy się z szarością, bluzeczka jest bardzo cieniutka, przezroczysta, ładnie się układa i dzięki temu świetnie sprawdza się pod innymi ubraniami.

3 komentarze:

  1. Bardzo mi się podoba zarówno bluzka jak i sweter. I właśnie takie połączenie krótszy sweter, dłuższa bluzka czy podkoszulek. Taki szalenie przytulny zestaw.

    OdpowiedzUsuń
  2. zdecydowanie podoba mi się jedno i drugie ;)

    OdpowiedzUsuń