piątek, 9 listopada 2012

Mój Chubby Stick Clinique

Pani w Sephorze mnie namówiła... że wspieramy walkę z rakiem piersi i takie tam... no dobrze, długo nie musiała namawiać, promocyjny i kampanijny zestaw ze słodką kosmetyczką kosztuje 79 zł i nie ma na niego zniżek .... a ja przecież nie kupuję bez zniżek!!!! ;))))))
No dobra, chciałam go mieć...
Tak ogólnie wiedziałam, że chubby sticki są, istnieją, rzuciło mi się w oczy parę zachwytów na blogach i do dnia dzisie3jszego się im opierałam bo bardzo lubię testować nowości.
Pierwsze wrażenie: KOLOR JEST NIESAMOWITY!!!
Po aplikacji chyba się utlenia i intensywnieje, jest bardzo trwały i mega wyrazisty a aplikacja to bajka, sztyft pozwala na precyzję, zastanawia mnie jedynie czy nie przesusza ust?


2 komentarze:

  1. Bardzo ładny kolor! Ja w zeszłym tygodniu kupiłam trochę jaśniejszą wersję Woppin Watermelon, jak na te kilka użyć - jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Twój kolorek bardzo mi się podoba ale hamuję się z zakupem ;)

      Usuń