sobota, 6 października 2012

Zakupy z nudów... Marion do włosów...

Kupujecie czasem coś czego nie potrzebujecie, nie planowałyście? Ja właśnie poczyniłam taki zakup .... z nudów ;)
Czekałam aż dziecko skończy zajęcia, miałam pół godziny, ruszyłam powoli na spacer po okolicy, przypomniało mi się, że jest tam taka jedna osiedlowa drogeria, zawsze to można zabić trochę czasu buszując wśród kosmetyków.
No i wyszłam z czymś takim: ocet do włosów Marion oraz dwie maseczki w saszetkach tej samej firmy. Coś mi tam świtało w głowie, że to dość popularna firma wśród blogerek więc wybór padł na nią, spróbuję, przetestuję i ja ;)

Zakupy niekontrolowane... zdarzają się Wam?

2 komentarze:

  1. mam ten spray i chyba niewiele robi poza ułatwianiem rozczesywania włosów, ale i tak go lubię :D

    OdpowiedzUsuń