niedziela, 16 września 2012

Zakupy okołostopowe czyli Crocsy i kremy

Kupiliśmy sobie wraz z moim dzieciem buty zmienne:
Właściwie to poszliśmy je kupić świeżemu czwartoklasiście, miał konkretny wymóg: mają być lekkie i szybkowkładalne, ja dodam, że również przewiewne, więc w sumie padło na Crocsy - mam nadzieję, że wytrzymają trochę dłużej niż poprzednie klapki, zobaczymy bo tanie nie są i jeżeli rozpadną się po semestrze ( moje dziecko potrafi, oj potrafi...) to .......
A skąd się wzięły te czerwone balerninki? Ano postanowiłam poprzymierzać i zdziwiona byłam jakie one lekkie i wygodne ;) dziwnym trafem jakoś tak je zgarnęłam, zapłaciłam i do domu przyniosłam :D

Jeżeli już o stopach mowa, udałam się do Rossmanna by ponownie zakupić krem dermatologiczny na pękające pięty Farmony Nivelazione, który rewelacyjnie działa na oskrobane ręce i stopy mojego dziecka, przy okazji usuwa też kurzajki ( serio, serio)
Krem działa dokładnie jak producent obiecuje, fortuny nie kosztuje bo coś ok 8 zł więc POLECAM, POLECAM. Przy okazji wpadł mi w oko krem rossmannowej marki własnej o nazwie FUSS WOHL z gliceryną, woskiem pszczelim i 10% mocznika. Skład ciekawy i chyba wart wypróbowania, szczególnie, że ten krem ma o wiele lżejszą konsystencję niż Farmona ( która jest mega-gęsta i tłusta) i kosztuje ok 5 zł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz