poniedziałek, 24 września 2012

Moja przygoda z cieniami M.A.C

      Parę lat temu we Wrocławiu otwarto nowe centrum handlowe - Magnolię ( pamiętacie Wrocławianki aferę z pękniętą rurą i fekaliami? ;)) a w niej salon M.A.C. Poszłam tam z ciekawości, mało wtedy wiedziałam o firmie i tamtejsze kosmetyki nie zrobiły na mnie szczególnego wrażenia ale w końcu, namówiona przez ekspedientkę, wzięłam paletkę na cztery cienie, wybrałam sobie ciemny, matowy fiolet, czerń i cień o nazwie Grain ( nazw tych pierwszych nie pamiętam). Pierwsze próby z cieniami M.A.C skończyły się dla mnie tragicznie, mam bardzo wrażliwe oczy i po użyciu tych ciemnych odcieni płakałam ropnymi łzami. Potem odkryłam, że reaguję tak na wszystkie ciemne, intensywne kolory  - podejrzewam, że uczulają mnie ( głównie czarny - jego działanie odczuwałam najintensywniej ) barwniki dodawane do cieni czy kredek.
     Pozbyłam się feralnych cieni, zostawiłam sobie tylko Grain, którego wraz z paletką wrzuciłam w otchłań mej kosmetyczki i tak sobie leżał i czekał aż odkryłam Youtube ( wtedy jeszcze nie było wysypu blogów urodowych) głównie w języku angielskim - dziewczyny pokazywały i zachwycały się firmą M.A.C. Postanowiłam dać jej drugą szansę i zaczęłam używać Grain, który szybko stał się moim ulubionym cieniem i na razie jest jedynym, który zużyłam do końca i zakupiłam ponownie. Kierując się radami z filmików nabyłam wkrótce kolejne kolorki - na szczęście wszystkie były udane ;)
moja kolekcja w tej chwili prezentuje się tak:
 od lewej, od góry: Retrospeck, Era, Ricepaper, Arena, Satin Taupe
Shroom, Shel, Soba, Expensive Pink, Brun
Naked Lunch, All That Gliters, Patina, Mulch, Club

Jedna piętnastka, całkowicie wypełniona, trzy cienie sięgnęły już dna ( Shroom, Naked Lunch i Patina)
 od lewej, od góry: Brule, Hush
Grain, Sable

Czwóreczka, którą z powodzeniem używam jako paletki wyjazdowej komponując sobie za każdym razem odpowiedni komplet cieni.
Prepared for Glamour, Earthly

Dwa cienie w pudełkach, jeden wygrałam podczas nocy zakupów, drugi to Earthly z ostatniej kolekcji - z tego cienia nie jestem zadowolona, rozciera się na szaro i wygląda po prostu nijako.

Zamierzam stopniowo budować kolekcję ( jednocześnie pozbywam się cieni nieużywanych, zalegających w kuferku ).

2 komentarze:

  1. Mam dużo kolorów które kupiłam pod wpływem internetu i dlatego ze kolory pasują do mojej tęczówki a tak naprawdę używam najwięcej tych neutralnych brązów ,bezy:( muszę coś wykombinować z nimi@:D czy wiesz kiedy we Wrocku wchodzi kolekcjia MM bo bede w domu a nie chce przegapic bo do Irlandii wracam 9go wiec moze byc juz wysprzedana interesujaca mnie czesc...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam niestety pojęcia ale jeżeli będę w Magnolii to zapytam. W tym salonie trzeba uważać na sprzedawczynie - niestety nie wszystkie dobrze dobierają kolory, jedna nawet robi łachę, że coś sprzedaje ;)

      Usuń