sobota, 4 sierpnia 2012

Zużycia: Clarins Skin Illusion, 110 honey

Podkład Clarins Skin Illusion w odcieniu 110 Honey

 Jest to nawilżający podkład mineralny dla każdego typu cery, sprawdził się nawet na mojej ( latem) tłustej. Nie daje oczywiście matu tylko lekkie rozświetlenie. Jego zaletą jest niezwykła zdolność do stapiania się z cerą chociaż mocnego krycia nie można się po nim spodziewać. Dlaczego go używam mimo że mam jednak dużo do ukrycia? Bo jest lekki, bo ładnie się łączy z cerą, bo jest stosunkowo trwały, bo kolor dobry na lato, bo ma higieniczną pompkę, nie zapycha mnie, bo pięknie pachnie i jego aplikacja to sama przyjemność... a do niedoskonałości wolę teraz używać korektora ;)
 Jest to odcień dość ciemny z wyraźnie żółtymi tonami, dla mnie to kolor na lato, zimą wygląda nienaturalnie natomiast teraz się sprawdza, mnie przypomina efekt jaki dają BB kremy, jest za to od nich lżejszy.
Na zdjęciu powyżej lekko roztarty, zdjęcie dobrze oddaje odcień podkładu
Mocniej roztarty i lekko wklepany, widać jak zaczyna się stapiać ze skórą.

Połączony ze skórą, widać też stopień krycia ( nie jest najgorzej, prawda?) i lekki glow.

Podsumowując: podkład naprawdę dobry i wart polecenie, nie wiem jak się zachowuje na suchej skórze ale na mojej tłustej/ mieszanej całkiem ok. Zużyłam z przyjemnością do ostatniej kropelki i nie wykluczam, że kiedyś ponownie pojawi się w mojej kosmetyczce.

1 komentarz: