wtorek, 14 sierpnia 2012

Róże w kolorze uniwersalnym: M.A.C Dainty i MUFE razem

Mam dwa róże, które mają w opakowaniu niemal identyczny kolor, jest to mineralny M.A.C Dainty i MUFE róż w kremie w odcieniu 6
Nie sądziłam wcześniej, że mogłabym używać różu o kremowej konsystencji, zewsząd słyszy się, że polecane są one raczej do cer suchych a moja jest zdecydowanie mieszana. Kiedyś w Sephorze przy stoisku MUFE przeglądałam kosmetyki zdecydowana kupić biały puder z serii HD, posprawdzałam sobie kolory róży w kremie na ręce i ze zdziwieniem spostrzegłam, że dają one niezwykle naturalny efekt, szybko wtapiając się w skórę.
taka odrobinka wystarcza na pokrycie obu policzków, rozcieram się w palcach po czym delikatnie rozcieram na policzkach, najpierw malutko, stopniowo dokładam koloru

Wzięłam na próbę róż w odcieniu 6, jak widać powyżej ma on bardzo fajne i higieniczne opakowanie z pompką, która potrafi wycisnąć nawet minimalną ilość produktu sprawiając, że nie marnujemy go wycierając niepotrzebny nadmiar z palców.
Kolor początkowo wydaje się mocny i początkowo taki jest stopniowo "wsiąkając" w skórę.

na zdjęciu pomyliły mi się opisy, pasek na samym dole to MUFE na podkładzie

Położone bez żadnej bazy, na gołej skórze oba róże dają inny efekt: Dainty jest delikatnie różowy a MUFE początkowo bardzo intensywny stopniowo blednie stapiając się ze skóra -  ale ja niegdy nie stosuję róży w ten sposób, zawsze na podkład a on, niestety, wpływa na finalny efekt kolorystyczny. Stosuję podkłady z żółtymi tonami, które zwykle "gaszą" różowość, powodują, że zmienia się ona w kolor ceglasty albo nawet brzoskwiniowy.
Na podkładzie kolor obu kosmetyków jest niemal identyczny, z tym, że róż w kremie dosłownie staje się częścią skóry, naturalnym rumieńcem, M.A.C ma natomiast połyskuje delikatnymi drobinkami.

Wydaje mi się, że warto mieć oba wspomniane róże, pasują kolorystycznie do chyba wszystkich typów urody, do większości makijaży, dają dzienny naturalny efekt nie dają plam ani smug, są ŁATWE I PRZYJEMNE w aplikacji.


6 komentarzy:

  1. Ja raczej wolę bardziej brzoskwiniowe róże, choć jeden różowy też mam na stanie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. śliczne oba :) ale chyba bardziej wpadł mi w oko MUFE :DDD

    OdpowiedzUsuń
  3. haa dainty moj all times faworyt:) ja dam porownanie fleur power i deep throat:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem jestem!!! Powróciłam po urlopie z całą walizą kosmetyków do pokazania ;)

      Usuń