środa, 11 lipca 2012

Zakupy z Dni VIP: Pat&Rub i Clinique

Podczas dni VIP w Sephorze, kiedy to mamy -20% na cały asortyment zdecydowałam się na trzy kosmetyki:
Ponieważ skończył mi się puder M.A.Ca Blot Powder, a szukałam następcy, zakupiłam żółty, prasowany puder Clinique Redness Solution
Jest drobno zmielony, wyrównuje koloryt twarzy, szybko stapia się z karnacją ale niestety słabo mnie matuje ( pod tym względem Blot Powder był lepszy!)
Bardzo podoba mi się opakowanie, lusterko i schowek na pędzelek - podręczne i świetne na wyjazd bądź do torebki.

Następnym zakupem jest krem na noc Pat&Rub
zawierający cuda typu antyoksydanty, kwasy omega, aminokwasy, peptydy, proteiny itp. ma zwalczać oznaki starzenia, odbudowywać włókna kolagenowe, przywracać równowagę hydrolipidową, odnawiać i wygładzać. Szukałam kremu na noc bo zupełnie nie polubiliśmy się z kremem Lierac Deridium, który poszedł w odstawkę, zdecydowałam się na wersję +40 bo już bliżej mi do 40 niż 30, chciałam ożywić moją cerę, która ostatnio zrobiła się szara i niemrawa. Po pierwszym użyciu: owszem twarz super wygładzona i wypoczęta rano ale sam krem ( poza tym, że początkowo trochę śmierdzi ;) ma bardzo bogatą konsystencję, która owszem dobrze się wchłania ale w obliczu panujących upałów jest zbyt bogata, tłusta i gęsta.
Kolejny krem poszedł na razie w odstawkę do lodówki, myślę, że jesienią sprawdzi się znakomicie.

Postanowiłam zakupić drugi krem z tej samej serii ale dedykowany trzydziestolatkom
Opis w sumie podobny do poprzedniego, jak oczekiwałam, konsystencja jest zdecydowanie lżejsza, szybko się wchłania nie pozostawiając tłustej warstwy. Teraz sobie myślę, że mam dwie wersje podobnego kremu, które będę stosować w zależności od potrzeb cery ( zdolnej do przejścia z tłustej latem w suchą zimą).
Krem na burą ( mnie się kojarzy z kolorem dawnych ziołowych maseczek) barwę, pachnie początkowo również ziołowo, na szczęście zapach szybko się ulatnia ;)
Duży plus za opakowanie utrudniające dostęp powietrza do kosmetyku z higieniczną pompką.

7 komentarzy:

  1. OMG jak lubie generalnie firme Clinique, ale ten puder to wielkie NO NO ! fuksem udalo mi sie to badziewie oddac do sklepu mialam taka sytuacje ze Pani nalozyla mi go okolo 18 na twarz i stworzyl sie efekt ciasteczka i za bardzo nie chcialam go brac ale ona powiedziala ze jesli rano go naloze i to samo sie stanie to ona go przyjmie spowrotem a ja glupia uwiezylam poszlam do domu wrocilam nastepnego dnia ale byla inna konsultantka i nie chciala mi przyjac ale zaczelam sie z nia klocic ze to bardzo nie profejsonalne mowic klienta jedna rzecz a robic cos innego i pozwolila mi zamienic na progma 3 krokow dzieki Bogu, bo myslalam ze kogos zabije....Mam nadzieje ze bedziesz zadowolona co sie stalo ze nie sprobowalas MAC MSF? ja z mila checia bym przetestowala kosmetyki PAT& RUB, ale niestety nie mam do nich dostepnu, a nie chce obciazac rodziny zakupami wiec bede musiala poczekac na wyjazd do Polski:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię Clinique ;) niebawem napisze więcej o produktach tej firmy.
      CO do pudru - używam dalej ale zachwytu jakoś nie ma :( i uparcie wygrzebuję resztki Blot Powder, który był świetny do ostatniej drobinki!

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  3. Pat& Rab kupię z pewnością na jesień. Po użyciu próbki uważam, że krem jest super.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój kremik właśnie siedzi w lodówce i czeka na jesień ;)

      Usuń
  4. no clinique to nie najlepsza firma jezeli chodzi o sklad a trzy kroki to istna porazka jak w toniku docery wrazliwej moze byc taka ilosc alkoholu, a mydlo zasadowe do zielonosci odradzam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda, pamiętam swego czasu było na wizażu sporo dyskusji na ten temat ;)
      Chociaż ja od czasu do czasu, mimo wszystko, powracam do 3 kroków, są takie okresy ( czytaj upały) gdy mi służą i krzywdy nie czynią.

      Usuń