poniedziałek, 9 lipca 2012

Bazy pod cienie: M.A.C, Benefit i Too Faced

Paint Pot M.A.C w kolorze Soft Ochre, 5g
Benefit Lemon Air, 2,7g
Too Faced Shadow Insurance, 11g

Wcześniej używałam powszechnie znane bazy z Art Deco czy Lumene ( ostatnio trudnodostępna) - obydwie na początku świetnie się sprawowały a mniej więcej w połowie opakowania  zaczynały mnie podrażniać).
Następnie kupiłam Lemon Aid Benefit - właściwie za namową konsultantki w Sephorze bo chciałam wyrównać kolor powieki a potem z przerażeniem przeczytałam opinie na jej temat ;) ale na szczęście udało mi się z nią dogadać i sprawuje się całkiem dobrze. Mam na nią swój patent: delikatnie wklepuję ją opuszkiem palca w powiekę i natychmiast nakładam cień bazowy, baza ładnie stapia się z cieniem, podbija jego kolor i jeżeli nie mamy akurat tropikalnych upałów to trwa do popołudnia.

Potem pojawił się mój pierwszy Paint Pot w kolorze Soft Ochre - wybrałam go ze względu na żółte tony i oczywiście bardzo chciałam wypróbować co to za cudo ;) Jest ciemniejszy niż Lemon Aid i mniej tłusty i przez to bardziej trwały, również ładnie wyrównuje kolor powieki i podbija kolor cieni, bardzo wydajny. Nabrałam chęci na inne kolorki.

Bazę Too Faced kupiłam przez pomyłkę, miałam wziąć tą sławną w zielonej tubce, okazało się, że mam w białej, jest bardzo delikatna i zawiera mnóstwo drobinek, słabo pokrywa powiekę, jest bardziej transparentna i na razie leży bo jest podejrzana o podrażnianie moich oczu.
Przygotowałam swatche trzech cieni na poszczególnych bazach: Arena, Patina i Mulch z M.A.C:


Najsłabszy efekt wzmocnienia koloru otrzymujemy na Too Faced, drobinki z bazy łączą się z cieniem, najmocniej kolory są podbite na paint pot - cie.



3 komentarze:

  1. paint pot wygrywa, ja mam poki co narazie jeden w kolorze bare study, ale chce miec jakis bez drobinek:Painterly, lub soft ochre:) poki co mam faze na roze;]

    OdpowiedzUsuń