środa, 27 czerwca 2012

Rouge Coco Shine: Escale i Liberte

Pojawiły się w perfumeriach rok temu - Chanel Coco Shine - kupiłam pierwszy 49 Escale z ciekawości, to bezpieczny, różowy kolor, zawsze się przyda. Okazało się, że to bardzo przyjemny błyszczyk w sztyfcie i transparentnym kolorze, łatwy w aplikacji ( ja np. nie potrzebuję lusterka i krzywdy sobie nim nie robię), pięknie pachnący, sprawiający, że usta są delikatnie podkreślone, nawilżone. Szybko ( w kolejnej promocji) dokupiłam kolor do pary ( zauważyłyście już, że to moja sprawdzona metoda, mam produkty do ust w dwóch tonacjach kolorystycznych ;) 46 Liberte.
Escale to delikatny róż, Liberte brzoskwinka. Zwykłe, bezpieczne, zawszepasującedowszystkiego.
I jakoś zachwyt mi przeszedł, produkty na pewno miłe w użytkowaniu ale w połączeniu z wysoką ceną jakoś nie powaliły mnie na kolana. Nie wiem dlaczego ale nawet na pewien czas poszły w odstawkę gdy popadłam w szminkomaniactwo. Chociaż gdyby ktoś mi zaoferował kilka ładnych kolorków za połowę ceny to z pewnością nie pogardziłabym nimi ;).



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz