wtorek, 15 maja 2012

Moje śliczności czyli zakup Essie w Superpharm

Wpadłam do Superpharm i oczom moim ukazała się cała szafa wypełniona lakierami Essie i to za 35 zł (!!!) ( do tej pory widywałam lakiery tej firmy w Douglasie za 49 zł i nigdy ich tam nie kupowałam, wolę zdecydowanie net i sklepy typu Victorias Beauty). Chciałam zakupić miętowy lakier ale ....

nooo przykleiły mi się do rąk bo mięty nie miałam, takiego zielonego też nie a te dwa z lewej to po prostu bajka i aż wstyd ich nie mieć, z tyłu schowały się jeszcze odżywka i top coat ale te zawsze ale to zawsze są potrzebne i niezbędne, prawda?

Od lewej:
  • 75 Smokin Hot ( szara śliwka)
  • 77 Chinchilly ( brudny szarako beż ze śliwką)
  • 100 Sew Psyched ( wodorostowy khaki z domieszką szarości)
  • 98 Turquoise & Caicos
No nie mogłam im się oprzeć...


Odstałam do zakupu garść szklanych pilników :)))

Preparaty do paznokci, od lewej:
  • Grow stronger
  • No chips ahead





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz