wtorek, 29 maja 2012

Moja pielęgnacja stóp - ciąg dalszy

Znowu parę słów o pielęgnacji szanownych stópek. Pisałam poprzednio o aktualnie używanych kremach, myślę, że warto też wspomnieć o podstawowej pielęgnacji, czyli:

na początek kąpiel:
Ostatnio używana sól do kąpieli stóp, kupiona na Allegro, nie pamiętam ile kosztowała
ma sporą pojemność, waży ponad 600g, używałam jej bardzo długo. Co o niej sądzę? Takaaa sobie, zapach ma zbyt mocny i mam wrażenie, że działa dość, nie wiem jak to określić, agresywnie? Po kąpieli mam uczucie posiadania czystych stóp ale jednocześnie mam natychmiastowy odruch wypłukania ich czystą wodą by pozbyć się resztek preparatu.
Moja nowiutka sól do stóp, ponieważ opakowana jest w folię i kartonik, postanowiłam przesypać ją do pustego pojemnika po Bielendzie. Pierwsze użycia były bardzo przyjemne, sól ma łagodny lawendowy zapach, łagodzi piekące stopy, koi je i delikatnie rozmiękcza. Nasypuję miarkę do miski, uzupełniam letnią wodą i moje kończyny dolne oddają się relaksowi ( w tym czasie oczywiście zwykle robię coś z dłońmi ;))

A gdy stopy są już zadowolona i wymoczone:
chwytam drewniany patyczek i delikatnie odsuwam skórki, nigdy nie wycinałam skórek u stóp z czego się bardzo cieszę bo nie mam z nimi większych problemów, gdy są rozmiękczone łatwo się ich pozbywam np. przejeżdżając po nich paznokciem albo krawędzią ręcznika albo patyczkiem.

Gdy pięty się domagają używam tarki albo ostatniego nabytku - jajka do stóp:
Kupiłam w swoim Carrefourze za ok 30 zł. Fajna rzecz bo ma pojemniczek na to co się zetrze, jest poręczna i nieduża, łatwo ją umyć i przechowywać. Moja uwaga odnośnie korzystania z Ped Egg - stopy powinny być czyste ale absolutnie nie mogą być mokre alni zbyt rozmiękczone ( wtedy lepszy jest pumeks).
Pozostaje już tylko odpowiednio opiłować paznokcie i wybrać jeden z lakierów ;)))
To mój dość uniwersalny zestaw do piłowania, mocno ścierające pilniki Nail Tek ( szczerze polecam do paznokci u stóp, bardzo poręczne) polerki, czasem użyję pilnika Alessandro ale ten jest zarezerwowany do rąk, separatory do lakieru i to wszystko.

Aaaa zapomniałabym, czasem używam pilingu ale powiem Wam, że szczerze nie lubię tego robić w przypadku stóp, pozycja nie taka, jakoś mało przyjemny zabieg, co innego gdy robi to kosmetyka ;))))
Rzadko chadzam na pedicure ale to dlatego, że ogólnie nie lubię chodzić do salonów urody ;) czasem muszę bo obciążam stopy w dość specyficzny sposób i mam wieczne odciski, zawsze w tym samym miejscu i usunąć ich nie jestem w stanie sama.
Czasem wcieram w stopy po kąpieli glicerynowy piling do rąk ;) a co!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz