niedziela, 8 kwietnia 2012

Dzisiaj świąteczne rozważania o lakierach do paznokci.
Minął właśnie rok od kiedy zaczęłam dbać o swoje dłonie i malować paznokcie, tak, tak, przez ponad 30 lat swego życia opiłowywałam je i ewentualnie maznęłam bezbarwnym lakierem, nagle nastąpił trach w mojej głowie i kupiłam swój pierwszy kolorowy lakier a właściwie hurtem wzięłam trzy buteleczki w Sephorze korzystając z promocji. Szybko okazało się, że jakość owych lakierów jest mierna i trafiły w inne ręce a ja zaczęłam przygodę z kolorowymi paznokciami, co tam, wsiąkłam całkowicie i będę tu sukcesywnie prezentować swoją kolekcję ;)


Zacznę od ostatnich nabytków: trójka Essie: od lewej Dive Bar, Size Matters, Red-Y-Set-Ex. Niebawem zdjęcia paznokci i komentarze.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz